Wzrosty na GPW nie miały znaczenia

Piotr Kuczyński
24-12-2002, 00:00

Pięć elementów sprawiło, że w piątek rynek amerykański tak mocno wzrósł. Pierwszy to ugoda osiągnięta przez 10 firm zajmujących się obrotem akcjami. Drugi element to wystąpienie A.Greenspana z optymistycznym przesłaniem i zapewnieniem, że USA nie grozi deflacja. Trzecie to oświadczenie USA, że następny krok w sprawie Iraku będzie 27.01, kiedy to inspektorzy przedstawią ocenę wyników swojej pracy Radzie Bezpieczeństwa ONZ co przesuwa na później termin rozpoczęcia wojny. Czwarty powód to wygasanie opcji i kontraktów, co często wywołuje wzrosty. Można dodać piąty powód: koniec roku i „windows dressing”. Poza tym nie było złych informacji, a to też jest ważne. Indeksy z łatwością wróciły nad wsparcia, ale w poniedziałek kontynuacji nie było, a sesja zakończyła się bez istotnych rozstrzygnięć.

Pozytywny wpływ mogły mieć informacje mówiące o tym, że podczas weekendu Amerykanie intensywnie robili zakupy świąteczne, co powodowało, że sobota była dla handlu najlepszym dniem w roku. Zauważono jednak, że klienci kupują tańsze rzeczy i przede wszystkim promocje, co nakręca obrót, ale zmniejsza zysk spółek. Poza tym Wal-Mart poinformował, że sprzedaż w grudniu jest w dolnej granicy oczekiwań i dobry nastrój prysł. Pogarszała atmosferę informacja, że agencje mogą obciąć rating kredytowy dla McDonald’s. To osłabiało DJIA, ale wzrastał NASDAQ niejako wyrównując poziom po skromnym wzroście w piątek. Dane makro o zarobkach i wydatkach Amerykanów oraz indeks nastroju Uniwersytetu Michigan nie wniosły nic nowego – były nieco lepsze od prognoz, ale rynki to zlekceważyły. Poprawa przed świętami i nowym rokiem była zbyt oczywista.

Na giełdach europejskich panował już świąteczny nastrój i lekkie wzrosty - taka sytuacja powinna panować do końca tygodnia. Niepokoje wojenne nie pozwalały na klasyczne dla końca roku duże wzrosty – rosły za to cena ropy i złota oraz osłabiał się dolar. To w końcu wywołało spadki na niemieckim XETRA DAX, który kolejny raz zszedł poniżej istotnego wsparcia na 3.000 pkt. Ta giełda jest w podobnej sytuacji do naszej (też nie pracuje dzisiaj i wznawia pracę w piątek), co mogło wpływać na rynek.

Dzisiaj część giełd nie pracuje, ale w USA sesja trwa do 19.00 naszego czasu. Nie oczekiwałbym wielkich zmian, chociaż trochę zamieszania mogą wprowadzić podawane o 14.30 dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w listopadzie (prognozowany jest wzrost o 0,9%). Ponieważ w piątek nie ma wydania gazety to przypominam również, że 26.12 jest normalna sesja w Stanach podczas której dowiemy się jaka była w ostatnim tygodniu ilość noworejestrowanych bezrobotnych (prognoza 400 tys.), a w piątek wpływ na notowania będzie miała sprzedaż nowych domów (16.00 – prognoza 1 mln). Istnieje szansa na wzrost indeksów podczas ostatecznego „windows dressing” przed końcem roku.

U nas w piątek była dosyć dziwna sesja z normalnym zachowaniem do okolic 14.30, a potem gwałtownym spadkiem. W pierwszej części sesji indeks podnosiły przede wszystkim banki. Powody spadku wyjaśniłem w tygodniowym komentarzu. Uważam, że ta sesja dla losów dalszej koniunktury była bez znaczenia. Wczoraj, gdyby nie specyficzny okres świąteczny, powiedziałbym, że zobaczyliśmy prawdziwy stan rynku.

Wygląd indeksów, a przede wszystkim WIG (dwa razy zostało obronione wsparcie na 14 050 pkt., powstała świeca bliska młotowi, a następna to klasyczne doji, które często zapowiada zwrot) sugerował, że powinniśmy mieć do czynienia ze wzrostem i taki wystąpił, ale obrót był tak mały, że należy uznać ten wzrost za kompletnie bez znaczenia. Po prostu fundusze podciągały kursy na koniec roku. Jest to jednak dowód na to, że spekulacyjne fundusze zagraniczne nas opuściły i zostaliśmy na łasce OFE, co może pomóc rynkowi w piątek

Na koniec życzę Państwu zdrowych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia i powrotu do gry w dobrej formie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Wzrosty na GPW nie miały znaczenia