Jakub Zabłocki zbudował imperium X-Trade Brokers na rynku, na którym karty już dawno były rozdane. Stworzona przez biznesmena platforma foreksowa podbiła serca i portfele Polaków, wprowadziła go też na listę najbogatszych. To rzadki przykład sukcesu biznesowego made in Poland na skalę międzynarodową — XTB jest już obecna w dziesięciu krajach. Szykują się w niej spore zmiany. Spółka przymierza się do debiutu giełdowego. — Wartość oferty powinna mieścić się w przedziale 100-200 mln EUR (420-830 mln zł) — mówi jeden z naszych informatorów.

Nowe dziecko
Spółka wybrała już doradców do sprzedaży — konsorcjum JP Morgan, Pekao Investment Banking i Ipopema Securities. Swój 20-procentowy pakiet akcji w XTB chce sprzedać fundusz Enterprise Investors (EI). Po pięciu latach przyszedł czas na zyski z inwestycji, które — jak EI zapowiadał — powinny być spore.
Być może do IPO dołączy Jakub Zabłocki, który wciąż ma w spółce większościowy pakiet. Menedżer oddał w ubiegłym roku stery w XTB Jakubowi Malý i sam zabrał się za nowe dziecko biznesowe — X-Open Hub, która zajmuje się sprzedażą technologii foreksowej instytucjom finansowym. Jakub Zabłocki sygnalizował kilka miesięcy temu, że rozważy sprzedaż swojego pakietu akcji w ewentualnym IPO. Teraz nie chce rozmawiać z „Pulsem Biznesu”.
— Do tej pory z sukcesem upubliczniliśmy 30 spółek na giełdach w Warszawie i Nowym Jorku, dlatego wierzymy, że warszawski parkiet jest naturalnym miejscem dla naszych najlepszych spółek, do których bez wątpienia należy X-Trade Brokers. W tej chwili rozważamy różne strategiczne opcje dla tej spółki, a upublicznienie jest tylko jedną z nich — mówi Sebastian Król, partner w Enterprise Investors.
Wyczerpana formuła
X-Trade Brokers inwestował z rozmachem — w pewnym momencie postanowił zwiększyć rozpoznawalność, sponsorując team McLarena w Formule 1. W ostatnim czasie jednak spółka zmieniła przekaz — być może ma to związek z coraz większą liczbą osób rozczarowanych handlem walutami, na którym można częściej przegrać, niż wygrać. XTB ma wysoką rentowność, ale wyniki(zwłaszcza zysk netto) mogą mieć silne wahania z roku na rok. XTB miała 77 mln zł zysku netto w 2014 r. przy 208 mln zł przychodów. Rok wcześniej było to odpowiednio 81 mln zł i 238 mln zł.
— Niskie stopy procentowe mogą przysporzyć klientów X-Trade Brokers, ale należy pamiętać, że ryzyko w handlu walutami jest większe niż podczas inwestycji na giełdzie. Inwestor, który traci pieniądze, jest niezadowolony. Ponadto, oceniając biznes spółki, warto mieć na uwadze nie tylko perspektywy rozwoju rynku kapitałowego, ale także zauważalne w ostatnim czasie zaostrzenie wymogów kapitałowych wobec podmiotów regulowanych — zauważa Szymon Renkiewicz z kancelarii Linklaters.
Po ubiegłorocznym zastoju poprawia się koniunktura na giełdzie. X-Trade Brokers to kolejny z planowanych debiutów, o których piszemy ostatnio w „PB”. Kilka dni temu informowaliśmy o możliwym IPO HTL Strefy — w podobnym przedziale cenowym. © Ⓟ