Początek tygodnia, czyli handel w Azji należy zaliczyć dla tych pierwszych, nawet jeśli trochę bez przekonania. Poprawa nastrojów wynika m.in. z ogłoszenia pakietu finansowego w Korei Pd., kraju, który bardzo poważnie narażony był na skutki kryzysu, gdyż wiele z jego korporacji korzystało z zadłużenia zewnętrznego. Pakiet opiewający na 130 mld USD gwarantuje takie zadłużenie oraz wyposaża koreańskie banki w dolary amerykańskie. Jednocześnie, po spekulacjach odnośnie problemów grupy finansowej ING (m.in. strat w trzecim kwartale) dostaje ona rządowe wsparcie na kwotę 10 mld EUR.
Nadchodzący tydzień będzie bardziej ubogi jeśli chodzi o dane makroekonomiczne. W zasadzie większe znaczenie mogą mieć jedynie piątkowe dane o sprzedaży domów używanych w USA (piątek) czy wstępne odczyty wskaźników aktywności w strefie euro (również piątek), ewentualnie zwyczajowe czwartkowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Mamy także dane z Wielkiej Brytanii, która w piątek jako pierwsza podaje PKB za trzeci kwartał. Dzień wcześniej dane o sprzedaży detalicznej. W pełni natomiast sezon publikacji wyników finansowych w USA. Uwagę inwestorów przyciągać będą m.in. raporty takich firm jak Lockheed Martin, 3M, Apple Inc., DuPont, Pfizer, Yahoo Inc., AT&T ConocoPhillips, GlaxoSmithKline, Wachovia czy US Airways.
Waluty – Rynek waluty czeka na poprawę nastrojów
Lepsze nastroje wśród inwestorów na początku tygodnia przekładają się również na rynek walutowy. Euro zyskuje w relacji do dolara niecały procent i para EURUSD notowana jest na poziome 1,3480. Jeszcze wyraźniej dolar zyskuje wobec jena – USDJPY wzrasta w okolice 102,00, pod czas gdy jeszcze w piątek było w rejonach 100,50. Ewentualne większe odreagowanie napotka opory już wkrótce – 1,3530 na EURUSD i ok. 103,00 na USDJPY. Wyjście powyżej tych poziomów dawałoby szansę na większe wzrosty. Ze względu na specyfikę obecnych ruchów, większa dynamika notowana jest na parze EURJPY, gdzie w przypadku realizacji scenariusza korekty możliwy byłby wzrost nawet w okolice 148, z obecnych ok. 137,70. W takiej sytuacji do dolara powinien zyskać również frank szwajcarski, a w dalszej kolejności przynajmniej niektóre waluty rynków wschodzących, w tym i polski złoty. Do realizacji takiego scenariusza potrzebna jest jednak nieco dłuższa poprawa nastrojów niż tylko podczas sesji w Azji. Tamtejsi inwestorzy mają przywilej ukształtowania sentymentu rynkowego w każdym rozpoczynającym się tygodniu handlu, jednak zdarzało im się dawać fałszywe sygnały.
Surowce – Kolumbia zapowiada deficyt kawy
Nie ulega wątpliwości, iż podobnie jak na rynkach akcji, również rynek
surowców w okresie generalnej wyprzedaży został potraktowany w zasadzie jedną
miarą. W momencie kiedy sytuacja ulegnie uspokojeniu inwestorzy zaczną również
tutaj szukać przecenionych aktywów. Jednym z nich może być kawa, przynajmniej
według przedstawicieli Kolumbii, jednego z większych eksporterów tego towaru.
Uważają oni, iż tegoroczna nadwyżka podaży (szacowana na ok. 1 miliard funtów)
może zmienić się w wyraźnie większy deficyt w przyszłym roku. Taki scenariusz
przewiduje mniejszą produkcję w Ameryce Płd. I rosnący popyt z krajów
rozwijających się. To mogłoby uczynić kawę potencjalnie ciekawą inwestycją, gdyż
choćby od początku września jej cena spadła o ponad 25% i obecnie wynosi ok. 117
USD za 100 funtów.
Przemysław
Kwiecień
X-Trade Brokers Dom Maklerski
S.A.
[email protected]