Jedną z konsekwencji umocnienia brytyjskiej waluty było zdecydowane odbicie notowań GBP/USD od wsparcia na poziomie 1,9698 dolara, które to wsparcie na wykresie godzinowym tworzy dołek z 17 sierpnia 2007 roku.
Znaczenie tej bariery każe przyjąć założenie, że bez nowych impulsów
podażowych, jej pokonanie będzie mało realne. Stąd też pierwsza okazja do spadku
poniżej 1,9698 dolara pojawi się o godzinie 14:30 i 16:00, gdy światło dzienne
ujrzy raport z amerykańskiego rynku pracy oraz indeks ISM-usługi.
Jednak to
tylko teoretyczne szanse. Wątpliwe jest, żeby dane okazały się korzystne dla
dolara. Raczej należy się liczyć z gorszymi odczytami, mającymi negatywny wpływ
na notowania „zielonego”. Dlatego pojawia się szansa na kontynuację przez
GBP/USD rozpoczętego dziś rano wzrostowego odbicia.
W dłuższym okresie
sytuacja techniczna na wykresie GBP/USD, w dalszym ciągu wskazuje na kontynuację
spadków tej pary. Poziomem docelowym są okolice 1,92-1,93 dolara. To minimalny
zakres przeceny, wnikający z wybicia dołem kursu GBP/USD z 1,5-rocznego kanału
wzrostowego, jakie miało miejsce w połowie grudnia.
Aktualnie podstawowym czynnikiem podażowym dla funta są oczekiwania
przyszłych obniżek stóp procentowych przez Bank Anglii. Pierwsza obniżka w tym
roku może mieć miejsce już na najbliższym, zaplanowanym na 10 stycznia,
posiedzeniu. Prawdopodobieństwo cięcia o 25 punktów bazowych, sprowadzających
główną stopę do poziomu 5,25 proc., ocenia się obecnie na 50 proc.
Ostatni
raz Bank Anglii poluzował politykę monetarną w grudniu, obniżając wówczas główną
stopę o 25 punktów do obecnych 5,5 proc.
O godzinie 10:50 kurs GBP/USD testował poziom 1,9755 dolara.
Marcin R. Kiepas
[email protected]
X-Trade Brokers DM S.A.