Z budowlanką za pan brat

Anna Dermont
opublikowano: 2007-05-07 00:00

Realizacja inwestycji przemysłowych — od projektu do budowy i eksploatacji — to mocne strony Prochemu.

Znają go branże paliwowa, chemiczna i farmaceutyczna

Realizacja inwestycji przemysłowych — od projektu do budowy i eksploatacji — to mocne strony Prochemu.

Korzenie warszawskiej Gazeli Biznesu sięgają 1947 r. Architekt Jan Pągowski założył wtedy pracownię projektową, która po roku przekształciła się w Centralne Biuro Studiów i Projektów Budownictwa Przemysłowego. W 1951 r. firma zmieniła nazwę na Warszawskie Biuro Projektów Budownictwa Przemysłowego, a w 1963 r. na Biuro Budownictwa Przemysłu Chemicznego Prochem.

— Ostatnia zmiana nazwy zbiegła się ze zmianą profilu działalności. Postawiono na przemysł chemiczny, który do dziś jest ważnym obszarem działania firmy — mówi Marek Garliński, prezes Prochemu, którym zarządza od 1997 r., a pracuje w nim ponad 34 lata.

Nowa era

W 1973 r. Prochem zajął się także wykonywaniem inwestycji. Pierwszą był Zakład Sztucznej Skóry Polcorfam w Pionkach. Rok 1989 otworzył przed firmą nowe możliwości.

— Transformacja ustrojowa pozwoliła na prywatyzację. W 1991 r. przedsiębiorstwo państwowe przekształciło się w spółkę akcyjną pod nazwą Prochem SA. Założycielami i jedynymi akcjonariuszami byli pracownicy — opowiada prezes Garliński.

W czerwcu 1994 r. akcje spółki pierwszy raz zostały zanotowane na warszawskiej giełdzie. Kapitał akcyjny wynosił 5 mln zł.

— Byliśmy 25. firmą notowaną na giełdzie. Oznaczało to nobilitację — niezbyt duża, mało rozpoznawalna firma „dostała się na salony”. Nie mogliśmy stanąć w miejscu, być gorsi od zachodnich liderów z branży. Chcieliśmy dorównać im kroku, a może nawet wyprzedzić — wspomina Marek Garliński.

Pomoc zza wielkiej wody

Warszawską spółką zainteresowała się amerykańska firma inżynierska Fluor Daniel. Kupiła 35 proc. akcji.

— Podpisaliśmy umowę na przeprowadzenie w Prochemie dwuletniego programu dostosowawczego — wyjaśnia Marek Garliński.

Chodziło o wdrożenie systemów, procedur i standardów niezbędnych do podniesienia poziomu usług Prochemu. Do 2002 r. Fluor Daniel był naszym strategicznym partnerem, dzięki czemu zyskaliśmy dostęp do nowoczesnych narzędzi i metod pracy, a także do zagranicznych klientów.

W grupie siła

Po realizacji programu dostosowawczego Prochem zaczął budowę grupy kapitałowej.

— Zdecydowała o tym głównie nasza mocna pozycja w budownictwie obiektów przemysłowych i w obsłudze zagranicznych inwestorów w Polsce. Mieliśmy na koncie na przykład projekt fabryki LG Philips LCD Poland w Kobierzycach i prace projektowe dla kolejnej rozbudowy Fabryki Zespołów Samochodowych Toyota Motor Manufacturing Poland w Wałbrzychu — wylicza prezes Garliński.

W 1999 r. Prochem podjął się modernizacji przedwojennego biurowca Irydium przy ul. Emilii Plater w Warszawie.

— Obejmowała kompleksowy remont obiektu i organizację przestrzeni biuro- wej w formule open space. Przedsięwzięcie kosztowało ponad 12 mln zł i było sfinansowane z naszych pieniędzy — mówi prezes spółki.

W 2005 r. kompleks (trzy budynki o łącznej powierzchni około 4000 mkw.) został sprzedany spółce Commercial Union z kilkunastomilionowym zyskiem.

Napęd dla firmowej kasy

Lata 2006-07 upływają w Prochemie pod hasłem: biopaliwa.

— Zdobyliśmy kilka dużych kontraktów związanych z branżą biopaliwową, m.in. od listopada 2006 r. jesteśmy generalnym realizatorem inwestycji dla zakładu produkcji etanolu w Głębinowie. Ostatnią umowę zawarliśmy w marcu 2007 r. z firmą Lotos Biopaliwa na projekt i realizację obiektów infrastruktury pomocniczej dla wytwórni biodiesla w Czechowicach. Jej wartość to 23,6 mln zł — chwali się Marek Garliński.

Klientów spółki można długo wyliczać. Ma na koncie m.in. projekt i budowę pod klucz instalacji neutralizacji azotanu amonu dla węgierskiego producenta nawozów sztucznych Nitrogenmuvek Rt, projekt fabryki silników Diesla w Jelczu-Laskowicach i fabryki filtrów ceramicznych w Gliwicach dla NGK Ceramics, realizuje rozbudowę drukarni w Ciechanowie dla Bauera. W ostatnich latach zintensyfikowała współpracę z największymi polskimi firmami z sektora paliwowego i chemicznego oraz farmaceutycznego.

Źródła sukcesu prezes Marek Garliński upatruje w ludziach — ich umiejętnościach, wiedzy i doświadczeniu.

— To dzięki nim pozyskujemy nowych klientów i utrzymujemy kontakty ze starymi. Nie bez znaczenia są też nowoczesne narzędzia wspomagające projektowanie i realizację inwestycji — jako jedna z pierwszych firm w Polsce wdrożyliśmy system projektowania trójwymiarowego PDMS — mówi prezes Garliński.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót

Możesz zainteresować się również: