Z listów do Redakcji

Redakcja
opublikowano: 2000-04-14 00:00

Optimus odpowiada

W nawiązaniu do tekstu „Optimus będzie rozprzedany” („PB”, nr 69 z 7 kwietnia), w którym opisaliśmy zamiar sprzedaży części spółek nowosądeckiego Optimusa) zarząd firmy informuje, że „nie planuje jakiejkolwiek, tym bardziej spektakularnej, wyprzedaży spółek holdingu. Sprzedane zostaną jedynie nieruchomości, z wyjątkiem budynków w Nowym Sączu, gdzie mieści się m.in. zakład produkcji komputerów. Środki uzyskane ze sprzedaży nieruchomości zostaną przeznaczone na inwestycje internetowe. Optimus informował o tym 30 marca. Kierownictwo firmy nie ukrywało również, że docelowym modelem spółki jest holding finansowy, co wiąże się z przeniesieniem wszystkich produktów do spółek zależnych. Działania te mają na celu uporządkowanie struktury Grupy Kapitałowej Optimus i ułatwienie wprowadzenia partnerów strategicznych do każdej z działalności Grupy, a w dłuższej perspektywie wprowadzenie spółek na giełdę. Nie ma to jednak nic wspólnego z ÇwyprzedażąČ. Wielkość udziałów uzyskanych przez potencjalnych partnerów będzie bowiem zależała od przyjętej strategii rozwoju poszczególnych segmentów działalności Optimusa i sytuacji na rynku IT”.

Marek Maciaś, dyrektor ds. PR spółki Optimus

Od redakcji:

Fakt zakupu części akcji Optimusa przez BRE Bank i Zbigniewa Jakubasa jest kolejnym etapem procesu poszukiwania inwestora bądź inwestorów strategicznych. Następnym etapem procesu będzie wydzielenie spółek działających w określonych branżach. Dla specjalistów z branży jest jasne, że bardziej prawdopodobna jest opcja pozyskania różnych inwestorów dla poszczególnych spółek. Potwierdza to również fakt, że Goldman Sachs poszukuje inwestora tylko dla działalności internetowej nowosądeckiej spółki. Skoro zaś część akcji wszystkich spółek ma zostać sprzedana inwestorom strategicznym, nie widzimy specjalnej różnicy między określeniem całego zdarzenia mianem „wyprzedaży” a zwrotami zastępczymi, które brzmiałyby być może łagodniej dla właścicieli Optimusa.

Mariusz Zielke

Warmia nie sama

W „Pulsie Biznesu” nr 70 w artykule „Warmia wciąż działa sama” znalazły się pewne nieścisłości. Z tekstu wynika, że prywatyzacja nie jest konieczna i firma nie potrzebuje zmian własnościowych.

Moim zdaniem, przedsiębiorstwa państwowe mają ograniczone możliwości finansowania działalności, ponieważ zwiększanie kapitałów własnych możliwe jest tylko poprzez przeznaczenie zysku na fundusz przedsiębiorstwa. W przypadku Warmii nie jest to sprawa na tyle pilna, by ratować firmę przed upadkiem lub stwarzać zagrożenie dla jej istnienia.

Niemniej zmiany własnościowe są bardzo wskazane i w związku z tym Dyrekcja Warmii wraz z Radą Pracowniczą w roku 1998 złożyła wniosek prywatyzacyjny do organu założycielskiego.

Elżbieta Sankowska dyrektor naczelny ZPO Warmia