Z VAT trzeba zdążyć przed wyborami

Magdalena Matusik
02-02-2005, 00:00

Czy posłom starczy czasu na uchwalenie kluczowych dla przedsiębiorców ustaw? Politycy przekonują, że tak.

Do jesiennych wyborów zostało jeszcze grubo ponad pół roku, czasu na prace nad najważniejszymi dla biznesu ustawami jest jednak znacznie mniej — najwyżej do czerwca. Potem będą wakacje i gorączka kampanii wyborczej. A lista ważnych nowelizacji jest długa.

Podatek do poprawy

Dla przedsiębiorców legislacyjnym priorytetem jest ustawa o VAT.

— Jest tak pilna, że nie wyobrażam sobie, by nie została przyjęta w ciągu miesiąca — mówi Zbigniew Chlebowski, poseł Platformy Obywatelskiej.

Najważniejsze w VAT jest wprowadzenie ulgi na złe długi, rozszerzenie definicji samochodów ciężarowych, umożliwiającej odliczenie podatku, i zniesienie wymogu przedstawienia dokumentu potwierdzającego odbiór towaru w transakcjach wewnątrzwspólnotowych.

— Dzięki tej ostatniej zmianie polscy dostawcy nie będą zaskakiwać kontrahentów z UE żądaniami, których ci często nie rozumieli i nie zawsze chcieli je wypełniać — mówi Tomasz Michalik, ekspert Komisji Finansów Publicznych.

Organizacje biznesowe liczą na uchwalenie nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego. Przewiduje ona m.in. wprowadzenie możliwości mediacji w przypadku sporów między firmami, trafiających do sądów cywilnych.

— Zmiany te pomogą rozładować zatory płatnicze utrudniające życie przedsiębiorców i odciążą sądy — mówi Wojciech Błaszczyk, wiceprezes Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

Z korzystnych dla biznesu i gospodarki ustaw szansę na uchwalenie mają ustawy o finansach publicznych, odpowiedzialności urzędników, a także o preferencjach dla firm innowacyjnych.

— To niezły projekt rządowy i miejmy nadzieję, że jeszcze przed wakacjami zostanie uchwalony — mówi Zbigniew Chlebowski.

Interepretacje zagrożone

Wśród aktów prawnych, które miałyby szanse na uchwalenie przed wyborczą gorączką, są także niekorzystne dla przedsiębiorców. Miałyby szanse, ale na szczęście projektów tych rząd jeszcze nie rozpatrzył. Oto przykład: resort finansów bardzo zabiega o ograniczenie wiążących interpretacji podatkowych. Szczególnie przeszkadza mu zapis, według którego interpretacja zaproponowana przez podatnika staje się wiążąca, jeśli urzędnik przez trzy miesiące nie wyda decyzji.

Trwa bój o ustawę o podatku samochodowym, który miałby zastąpić akcyzę od aut. Dla dilerów nowych pojazdów mogłaby być korzystna (powstrzyma import staroci), dla reszty — niekoniecznie (obciążenie ma być wyższe). Ministerstwo Finansów obiecywało, że do końca stycznia do Sejmu trafi jej projekt. Na razie jednak rząd nie zajął w tej sprawie stanowiska.

Platforma Obywatelska już zapowiada sprzeciw wobec ustawy.

— Zastąpienie akcyzy od samochodów osobowych sprowadzanych z zagranicy opłatą rejestracyjną może naruszać unijne prawo — ostrzega Zbigniew Chlebowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Matusik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Z VAT trzeba zdążyć przed wyborami