Największą nagrodę, wysokości 46,5 tys. zł, dostali prezesi Metra Warszawskiego – Jerzy Lejk i Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej – Michał Machlejd. Najmniejszą nagrodę dostała prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego Elżbieta Wiśniewska. Wyniosła ona „tylko” 21 tys. zł.
Gazeta zwraca uwagę na uzasadnienia, które towarzyszą nagrodom.
- Jednym z argumentów za przyznaniem premii prezesowi Tramwajów Warszawskich są „działania na rzecz trzeźwości w pracy”, szefowej MPUK – „uruchomienie nowego działu wyrobów kwiaciarskich”, a prezesowi Metra Warszawskiego – „przychody finansowe z odsetek od lokat terminowych (opóźniona dostawa pociągów metra)” – pisze „Życie Warszawy”.
Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha powiedział gazecie, że jest absurdem przyznawanie premii za coś, co należy do obowiązków prezesa.
- Wszyscy nagrodzeni prezesi wypracowali świetne wyniki finansowe, realizowali inwestycje, które poprawiają jakość usług świadczonych wobec mieszkańców – tłumaczy „Życiu Warszawy” rzecznik Ratusza Tomasz Andryszczyk.
DI, Życie Warszawy