Za granicą
BA tworzy agencję turystyczną on-line
British Airways łączy siły z 10 innymi liniami lotniczymi, by stworzyć internetową agencję turystyczną. Brytyjczycy zamierzają w ten sposób walczyć z rosnącymi kosztami dystrybucji biletów. Ich partnerami w tym przedsięwzięciu będą: Air France, Lufthansa, Iberia, Swissair, SAS, KLM, Alitalia, British Midland, Finnair i Aer Lingus.
Według przedstawicieli brytyjskiego przewoźnika, wspomniany projekt powinien w ciągu dwóch lat przynieść oszczędności sięgające 442 mln GBP rocznie (około 3 mld zł). W 1999 roku sprzedaż internetowa europejskich biur podróży nie przekraczała 1 proc. łącznej sprzedaży turystycznych usług. Do 2003 roku BA zamierza zainwestować w Internet prawie 100 mln GBP (ponad 670 mln zł). Reuters, KM
Nissan stawia na sieć nowej generacji
Nissan Motor zawarł porozumienie z Japan Telecom w sprawie utworzenia sieci nowej generacji. Komunikacyjne koszty japońskiego producenta samochodów spadną dzięki temu o 30 proc. Obecnie wynoszą one w skali całej grupy około 137 mln USD rocznie (około 605 mln zł). W opinii przedstawicieli Nissana, firma uzyska również łatwiejszy dostęp do rozwiązań z branży e-commerce.
Posunięcie japońskiego koncernu wpisuje się w szerszy program naprawczy. Innym sposobem walki z rosnącymi problemami finansowymi ma być zamknięcie 5 fabryk w Japonii, a także zwolnienie 21 tys. osób.
Mijający rok Nissan zamknął stratą netto wynoszącą około 650 mld JPY (prawie 27 mld zł). Reuters, KM
Chase: źle o polskiej gospodarce
W ostatnim raporcie o państwach Europy Środkowej i Wschodniej Chase Manhattan negatywnie ocenia sytuację polskiej gospodarki. Zdaniem analityków banku, mimo uspokajających opinii Rady Polityki Pieniężnej, złoty nadal będzie słabnąć.
Przypominają oni, że dane o deficycie handlowym za marzec były o wiele gorsze od spodziewanych. „Sądzimy, że RPP obawia się braku równowagi makroekonomicznej, która może spowodować kryzys zaufania ze strony inwestorów” — piszą eksperci Chase. Ich zdaniem, RPP jest niemal bezsilna wobec rosnącego deficytu handlowego. Jedyną metodą na jego zwalczenie może być osłabienie złotego, co z kolei zwiększy inflację. Podwyżki stóp procentowych nie zahamowały jednak pożyczek gospodarstw domowych, a tylko umacniały złotego. Dalsza taka polityka nie miałaby sensu — konkludują analitycy banku.
Dewaluacja może być „mniejszym złem” niż pozwolenie, by deficyt rósł — dodają.
To wszystko skłoniło ekspertów Chase do wydania negatywnej rekomendacji dla polskiej waluty i wszystkich papierów denominowanych w polskiej walucie. Zalecają im także unikanie krótkoterminowych inwestycji opartych na stopach procentowych. MAK