Czytasz dzięki

Za granicą tylko ćwierćprezydent

opublikowano: 14-07-2020, 22:00

Po ogłoszeniu przez Państwową Komisję Wyborczą wyników drugiej tury wyborów prezydenckich napięcie społeczne i polityczne naturalnie siadło.

Głównie dlatego, że najwyższy konstytucyjnie urzędnik RP się nie zmieni. Gdyby nie gala inauguracyjna 6 sierpnia — rozpoczęcia się nowej kadencji nikt nie odczuje. Obecnie trwa propagandowe manipulowanie wynikami z 12 lipca, bo tylko z pozoru to liczby sztywne. TVP w służbie rządzącej partii np. ukrywa wynikową mapę województw, jako niekorzystną dla Andrzeja Dudy, i zastępuje ją mapą powiatów, która mu sprzyja. Najbardziej fair byłaby mapa nawet nie gmin, lecz… 27 058 obwodów krajowych (171 urządzono za granicą), ale dla czytelności musiałaby być ogromna. Prawda obiektywna brzmi zaś tak: zwycięstwo Andrzeja Dudy nad Rafałem Trzaskowskim — w liczbie głosów 10 440 648 do 10 018 263, zaś w procentach 51,03 do 48,97 — to najmniejsza różnica w drugiej turze w historii III RP.

W USA wspólnoty parafialne zawsze Andrzeja Dudę popierają – ale tylko one.
Zobacz więcej

W USA wspólnoty parafialne zawsze Andrzeja Dudę popierają – ale tylko one. Grzegorz Jakubowski

W sumarycznych wynikach głosy Polaków z zagranicy się rozmywają. W tym roku zainteresowanie Polonii było ogromne, głosowano przede wszystkim korespondencyjnie, nie wszyscy otrzymali pakiety na czas. Terminowo wpłynęło do ambasad i konsulatów 415 951 głosów, w których Andrzej Duda poniósł klęskę, procentowo wyszło 25,88 do 74,12. Czyli za granicą trzech na czterech Polaków o najróżniejszym statusie — od ambasadora czy biznesmena przez kierowcę czy studenta aż po pomywacza w barze — nie widzi go jako prezydenta RP. Zwracałem na to zjawisko uwagę już po pierwszej turze — poniżej przypomniany jest tytuł — ale w drugiej się ono zwielokrotniło. Andrzej Duda przegrał niemal wszędzie, jego bastionem pozostały tylko liczne skupiska parafialne tzw. starej Polonii w rejonie Nowego Jorku, Chicago oraz Toronto. W Europie zaś Ukraina i Białoruś, to znak promieniowania krajowej ściany wschodniej. Trafiły się również rodzynki — Etiopia, Nigeria i Kazachstan, przy czym określenie że np. „wygrał w Etiopii” oznacza wynik… 12:8. Arytmetyczne, ale praktycznie parafialne zwycięstwo urzędującego prezydenta w USA i Kanadzie zaciemnia realia. Dla przyszłości, w tym także polsko- -amerykańskich relacji biznesowych, reprezentatywny był np. wynik w konsulacie w Houston, obejmującym siedem stanów, w tym gazowo-naftowy Teksas. Mimo nagłośnionej tam ubiegłorocznej wizyty Andrzej Duda przegrał wśród 1000-osobowej polskiej społeczności procentowo 36,66 do 63,34.

Polonijne wyniki nie mają wpływu na relacje Polski z danym państwem. Prezydent RP składa wizytę na zaproszenie swojego odpowiednika, ale zawsze spotyka się z Polonią. Teraz wypadałoby, aby w tle znajdowała się… tabliczka z wynikiem z 12 lipca. Andrzej Duda już zapowiedział, że po zaprzysiężeniu uda się z pierwszą wizytą do Włoch i Watykanu. W Stolicy Apostolskiej nie było osobnej komisji, głosowano w rzymskiej ambasadzie. W każdym razie wynik na wspólnej tabliczce włosko-watykańskiej brzmi 29:71.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane