Za mało masła w maśle — 1,5 mln zł kary

Masmal Dairy (przejęta później przez Polmlek) jednak fałszowała masło tłuszczem roślinnym. Sąd prawomocnie utrzymał karę nałożoną przez UOKiK.

Po prawie czterech latach ostatecznie zakończyła się sprawa, w której firmie Masmal Dairy z Grudziądza zarzucano wypuszczanie na rynek masła, nie spełniającego jakościowych wymogów wymaganych do uznania produktu za masło. Sąd apelacyjny, podobnie jak sąd niższej instancji, przyznały rację prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), że Masmal fałszował masło tańszymi składnikami, przede wszystkim olejami roślinnymi. Potwierdziło się, że „masła” Masmalu nie spełniały wymogu zawartości 80-90 proc. tłuszczu mlecznego, do czego zobowiązuje producentów prawo unijne (prawdziwe masło nie może mieć ani grama tłuszczu roślinnego). Ustalenia sądu apelacyjnego skutkują utrzymaniem nałożonej na producenta w 2014 r. kary finansowej wysokości prawie 1,5 mln zł.

Zobacz więcej

PRAWDZIWE MASŁO: UOKiK informuje, że masło musi zawierać od 80 do 90 proc. tłuszczu mlecznego i ani grama roślinnego. Kostka masła może jeszcze zawierać do 16 proc. wody i do 2 proc. tzw. suchej masy beztłuszczowej (np. białka). Fot. iStock

Problemy Masmal Dairy zaczęły się w 2012 r., kiedy to inspekcja handlowa zaczęła bliżej przyglądać się produktom tej firmy, które były dystrybuowane na terenie całego kraju w znanych dużych i małych sieciach handlowych oraz w innych, mniejszych sklepach. Kontrole wykazywały, że „masło ekstra 200 g”, „masło ekstra osełka 300 g”, „masło ekstra z Warlubia 200 g” i „masłoekstra Amir 200 g” miały niewłaściwy skład. Inspekcja handlowa wydała 46 decyzji stwierdzających zafałszowywanie ich olejami roślinnymi. Kary spadły na sklepy sprzedające podróbki masła. Pod koniec 2013 r. postępowanie wszczął UOKiK. Jego inspektorzy pobrali próbki „masła” firmy Masmal z wielu sklepów w całym kraju. Okazało się, że np. „masło ekstra” zawierało aż 62 proc. tłuszczu roślinnego, zaś inne po kilkanaście procent. Prezes UOKiK wszczął przeciwko firmie postępowanie w sprawie naruszania zbiorowych interesów konsumentów. Masmal bronił się twierdząc np., że badania próbek jego produktów są niewiarygodne, bo miały być rzekomo pobrane niezgodnie z prawem, oraz że były pobierane z produktów po upływie terminu przydatności do spożycia.

Ponadto firma przedstawiała wyniki badań korzystnych dla siebie. UOKiK nie dał im wiary. Oparł się na badaniach próbek pobranych z różnych sklepów w kraju i skontrolowanych w swoim akredytowanym laboratorium. W efekcie tego postępowania prezes UOKiK stwierdził, że Masmal Dairy z Grudziądza umyślnie naruszał zbiorowe interesy konsumentów. Firma odwołała się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który w 2016 r. utrzymał decyzję, ale karę obniżył o 25 proc. (do 1,1 mln zł). Ukarana firma nie pogodziła się z tym werdyktem i odwołała się do sądu apelacyjnego. Jednak tylko pogorszyła swoją sytuację, bo sąd wyższej instancji powrócił do kary nałożonej przez UOKiK. Sankcję wysokości 1,47 mln zł musi teraz zapłacić firma Polmlek Grudziądz, która w 2014 r. przejęła Masmal Dairy.

 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Za mało masła w maśle — 1,5 mln zł kary