ZA POMYSŁY BANKÓW ZAPŁACĄ ICH KLIENCI

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2000-09-08 00:00

ZA POMYSŁY BANKÓW ZAPŁACĄ ICH KLIENCI

Nowoczesne technologie w polskich bankach często albo nie chcą działać, albo są tak nowoczesne, że trudno do nich przekonać zwykłych posiadaczy kont osobistych

TO NIE ROR: Raiffeisen Bank Polska, kierowany przez Władysława Gołębiewskiego, najpierw obiecywał konto dla klasy średniej, a w zamian dał jedynie zmodyfikowaną wersję, znanej już, lokaty progresywnej. fot. ARC

Handlobank cicho zamknął kiosk bankomatowy. Raiffeisen zamiast konta wprowadził lokatę. WBK jednego dnia zaoferował supernowoczesny WAP, a następnego już nie radził sobie z bankomatami.

Od początku roku działające w Polsce banki detaliczne wielokrotnie głośno obwieszczały rewolucje technologiczne i jakościowe, po czym albo na zapowiedziach się kończyło, albo były z nowinkami — delikatnie mówiąc — problemy.

Zarówno nowoczesne technologie, jak i nowe produkty, banki testują zazwyczaj na żywym organizmie klienta. Jedne eksperymenty są bardziej udane, inne niestety mniej.

OdLOT z kartą

W opinii szefów międzynarodowych organizacji — Visy i Europay International obecnie należy się spodziewać dynamicznego rozwoju programów kart lojalnościowych. Przy zawieraniu nimi transakcji klient równocześnie zbiera punkty na nagrody. Dotychczas najbardziej popularną tego typu kartą jest kredytowa Visa LOT Voyager wydawana przez Peako SA. Obecnie ma ją w portfelach ponad 950 klientów banku. By ją otrzymać, należy być członkiem programu LOT Voyager i mieć rachunek w Pekao SA. Karta kosztuje 95 zł rocznie. Każda transakcja nią przeprowadzona, zarówno gotówkowa, jak i bezgotówkowa, przeliczana jest na mile. Każde wydane 10 zł odpowiada jednej mili.

— Raz w miesiącu zestaw punktów uzbieranych przez posiadaczy karty przekazywany jest na jego konto programu Voyager — poinformowano nas w CKC Pekao SA.

Jednak sami dyrektorzy oddziałów banku przyznają, że program nie jest doskonały. Kuleje przede wszystkim wymiana informacji między Pekao SA a LOT-em. Tym razem jednak nie z winy banku. LOT bowiem koncentrował się na wprowadzeniu nowego programu nieco opuszczając obsługę starego.

— W związku z wejściem do LOT partnera strategicznego zmieniamy cały program lojalnościowy. W październiku wprowadzimy nową ofertę i zaproponujemy klientom nowe warunki uczestnictwa — poinformowano nas w centrum obsługi klientów LOT Voyager, po czym lojalnie uprzedzono, że jeśli ktoś jeszcze nie jest uczestnikiem programu, to powinien poczekać jeszcze miesiąc.

Pieniądze z kiosku

Klienci jednak rzadziej latają z kartami, a częściej pobierają nimi gotówkę. Im większa sieć danego banku, tym dla klienta lepiej. By można było cicho, ciepło i bezpiecznie podjąć pieniądze, PKO BP dwa lata temu otworzyło oddział bankomatowy w centrum Warszawy, który funkcjonuje z powodzeniem. Niewypałem natomiast okazał się pomysł Handlobanku. Dla odmiany miał on zamiar stawiać kioski bankomatowe. Udało się z jednym na stołecznym Grochowie, który najpierw otwarto, a później prawie równie szybko zamknięto.

— Sieć kiosków miała powstać, by ograniczyć koszty banku. Odeszliśmy jednak od tej koncepcji i już nie zamierzamy ich otwierać. Więcej pozyskujemy klientów oferując im oprócz maszyn również bezpośrednią obsługę — dowiedzieliśmy się w Handlobanku.

Jednak równie ważną przyczyną było to, że kiosk był permanentnie demolowany. W dodatku nie miał żadnej klimatyzacji ani dostatecznej wentylacji i jeśli akurat działał w upalne dni, klienci omal w nim omdlewali.

Przerost technologii

Ponieważ Wielkopolski Bank Kredytowy ma już znaczną sieć oddziałów, obecnie wchodzi w nowoczesne technologie. Oferuje obsługę klientów przez Internet, a 1 września stworzył dostęp również przez telefon komórkowy, wprowadzając WAP, co obwieścił hucznie. Poinformował równocześnie, że ma 46-proc. udział w rynku bankowości internetowej. I miejmy nadzieję, że poradzi z tym sobie lepiej niż z siecią ATM-ów. Dzień bowiem po wprowadzeniu WAP-u, na dwa dni bankomaty banku przestały akceptować karty. Wprawdzie WBK ma zamiar zrekompensować klientom tę niedogodność, ale nie zmienia to faktu, że technologie wymagają sprzętu, który będzie w stanie nimi zarządzać. Tymczasem bankomaty padły podczas prac związanych z unowocześnianiem systemu informatycznego nimi właśnie sterującego, a także kontrolującego prace punktów akceptacji kart. Co będzie, gdy na jesieni WBK zacznie łączyć swoją sieć ATM-ów z siecią Banku Zachodniego?

Góra ma mysz

Przynajmniej od trzech lat Raiffeisen Bank Polska zapowiada podbój rynku detalicznego. Tak było i tym razem. Tyle że już precyzyjnie szefowie banku poinformowali, że w planie dziesięcioletnim mają zdobycie 10-proc. udziału w polskim rynku obsługi klientów indywidualnych. Pochwalili się doświadczeniem w obsłudze tej grupy klientów w Austri i 25-proc. udziałem w tamtejszym rynku. Zapowiedzieli hipernowoczesne produkty i ostatecznie wprowadzili lokatę terminową. Nieco zmienioną w porównaniu ze standardową tego typu ofertą. W RBP klient sam może zarządzać swymi pieniędzmi, tyle że nie dostaje do tego prawie żadnych instrumentów — cóż po trzecim banku Austrii spodziewaliśmy się czegoś więcej.

TERAZ REKOMPENSATA: Wielkopolski Bank Kredytowy chwali się często, że jest liderem na rynku bankowości internetowej. Jednak systemem informatycznym jeszcze nie może się chwalić.