Za Sanem muszą płacić z góry

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2014-04-17 00:00

Transport: Eksport polskich towarów na Ukrainę spada. A operatorzy logistyczni sygnalizują problemy tamtejszych firm z płatnościami.

Skomplikowana sytuacja polityczna na Ukrainie oznacza dla branży TSL ograniczony popyt, kłopoty organizacyjne lub brak możliwości realizacji transportu. Przewoźnicy i operatorzy logistyczni tracą. Ile? Oficjalnych danych brak, ale można to po części wywnioskować z raportu przygotowanego przez Ministerstwo Gospodarki.

BEZ PIENIĘDZY: Kłopoty ukraińskich firm z dostępem do zagranicznych walut powodują, że polscy przewoźnicy nie chcą realizować zleceń, spodziewając się trudności z wyegzekwowaniem zapłaty. Firmy dostarczające na Ukrainę swoje produkty żądają zapłaty z góry.
 [FOT. BLOOMBERG]
BEZ PIENIĘDZY: Kłopoty ukraińskich firm z dostępem do zagranicznych walut powodują, że polscy przewoźnicy nie chcą realizować zleceń, spodziewając się trudności z wyegzekwowaniem zapłaty. Firmy dostarczające na Ukrainę swoje produkty żądają zapłaty z góry. [FOT. BLOOMBERG]
None
None

Otóż wartość polskiego eksportu na Ukrainę wyniosła w 2013 r. 4,3 mld euro. Mimo że ten kraj nie jest głównym polskim kierunkiem eksportowym (jego udział w naszym eksporcie ogółem to niespełna 3 proc.), to znalazł się na piątym miejscu w rankingu państw o największej poprawie salda obrotów wobec roku 2012 (z wynikiem 2,6 mld euro). Tymczasem w styczniu 2014 r. wartość eksportu na Ukrainę wyniosła 233 mln zł, co oznacza spadek w porównaniu do pierwszego miesiąca 2013 r. o prawie 8 proc. A za każdym spadkiem eksportu idzie spadek zapotrzebowania na usługi transportowe.

Odcięty Krym

DB Schenker Logistics Polska we współpracy z DB Schenker Logistics Ukraina aktywnie monitoruje sytuację polityczną, która może mieć wpływ na działanie firmy. Wnioski? Ukraińska hrywna od dłuższego czasu słabnie. Teraz kurs wynosi 17,2 hrywny za 1 EUR i 12 hrywien za 1 USD.

— Jest to powodem dużych problemów firm ukraińskich importujących towary z Europy i USA. Co więcej, wiele tamtejszych przedsiębiorstw boryka się także z dostępem do pieniędzy, którymi mogą płacić za dostarczone towary. Wydłużają się więc realne terminy zapłaty i rośnie zadłużenie ukraińskich firm wobec zagranicznych kontrahentów — informuje Jacek Pradel, menedżer produktu Land International East&South w DB Schenker Logistics. Poza tym bardzo ograniczony jest dostęp do Krymu.

— Realizowane są tam tylko przewozy krajowe, a i to z ograniczeniami. Przewozy międzynarodowe są praktycznie uniemożliwione — mówi Jacek Pradel.

Dodaje, że pracownicy DB Schenker na Ukrainie nie zaobserwowali natomiast większych problemów w dostawach drogowych do wschodniej części kraju, poza czasowymi ograniczeniami wjazdu do niektórych miast lub stref. Funkcjonowanie administracji celnej ściśle powiązanej z transportem międzynarodowym nie zostało znacząco ograniczone lub zmienione.

Jakie są najważniejsze powody spadku eksportu? Wszystko wskazuje na to, że obserwowane również przez operatorów logistycznych spadające zainteresowanie tzw. kierunkiem ukraińskim i zmniejszanie się wielkości transportu to przede wszystkim wynik obaw, że sytuacja na Ukrainie jeszcze bardziej się zaostrzy.

— Chodzi o bezpieczeństwo przesyłek lub pewne ograniczenia działania systemów bankowych w ostatnim czasie w tym kraju — mówi Jacek Pradel.

Popłoch inwestycyjny

Wszystko wskazuje na to, że spadkowa tendencja się utrzyma. Na Ukrainie mniej jest już nowych inwestycji bezpośrednich i kontraktów długoterminowych. Wojciech Węcławek, dyrektor zarządzający spółki Saint-Gobain Autover, producenta i dystrybutora szyb samochodowych, potwierdza, że przyczyną spadku eksportu na Ukrainę jest sytuacja polityczna i utrudniony dostęp tamtejszych przedsiębiorstw do zagranicznych walut.

— Nasza sprzedaż na Ukrainę spadła. Wpływa na to również mniejsza skłonność konsumentów do wydawania pieniędzy. W tej chwili wszystkie kontrakty realizujemy wyłącznie na podstawie przedpłat. Dotyczy to również klientów, z którymi mieliśmy umowy o odroczonej płatności. Szacuję, że sprzedaż całej branży automotiv jest dziś o około 50 proc. niższa niż przed majdanową rewolucją — informuje Wojciech Węcławek.

Jacek Pradel uważa, że poprawy nastrojów inwestorów można się spodziewać najwcześniej po planowanych na koniec maja wyborach prezydenckich. Bo to szansa na stabilizację we władzach kraju. Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce (ZMPD) potwierdza wyraźny spadek liczby przewozów na Ukrainę.

— Powodów jest kilka, w tym problemy z uzyskaniem zapłaty za wykonany transport. Nasi przewoźnicy nie ryzykują i realizują raczej stałe kontrakty, a nie okazjonalne zamówienia. Do tego dochodzi naturalna obawa kierowców, którzy nie wiedzą, z jaką sytuacją mogą mieć do czynienia podczas przejazdu — mówi Anna Wrona z ZMPD.