ZA Tarnów: bez BorsodChem
Węgierski BorsodChem wycofał się z udziału w prywatyzacji ZA Tarnów, po tym jak jego przedstawiciele dowiedzieli się w MSP, że muszą kupić całe przedsiębiorstwo.
BorsodChem, największy w Europie Środkowo-Wschodniej producent PCW, wycofał się z negocjacji z Ministerstwem Skarbu Państwa w sprawie sprzedaży Zakładów Azotowych Tarnów. Poinformował o tym Laslo Kovacs, dyrektor zarządzający firmy. Węgrzy nie chcieli zaakceptować warunków, na jakich MSP chce sprywatyzować tarnowskiego producenta.
— BorsodChem jest zainteresowany jedynie zakupem centrum PCW Tarnowa, a nie modernizacją całego przedsiębiorstwa. MSP nie godzi się z kolei na takie rozwiązanie. Dla BorsodChemu udział w ewentualnym konsorcjum inwestorów dla tarnowskich Azotów nie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż moglibyśmy liczyć jedynie na 10-proc. udział w konsorcjum — wyjaśnia Attila Molnar, prezes BorsodChem Polska.
Węgrzy nie rezygnują jednak z inwestycji na polskim rynku i wciąż podtrzymują swoje zainteresowanie tarnowskimi Azotami.
Nie spalone mosty
Zaangażowanie w centrum PCW Węgrzy uzależniają jednak od zmiany stanowiska resortu skarbu w kwestii niepodzielności firm chemii ciężkiej w trakcie ich prywatyzacji. A na to szanse są znikome. BorsodChem bierze więc pod uwagę możliwość przyszłej współpracy z nowym właścicielem lub właścicielami Tarnowa.
— Ciągle jednak w grę będzie wchodziło kapitałowe zaangażowanie wyłącznie w centrum polichlorku winylu, czyli jego produkcję oraz przetwórstwo — podkreśla Attila Molnar.
Dla BorsodChemu polski rynek PCW jest strategicznym celem. Obecnie Węgrzy mają w naszym kraju jedynie przedstawicielstwo handlowe. Dostarczają tutaj zarówno surowiec jak i wyroby z PCW oraz chlorowany polietylen, ług sodowy, kwas solny, podchloryn sodu. Według szacunków przedstawicieli producenta w segmencie mieszanek i granulatów PCW firma posiada łącznie 8-10 proc. polskiego rynku.
— Naszym celem jest stopniowe jego zwiększanie — podkreśla Attila Molnar.
Więcej danych
Węgrzy na razie nie chcą mówić o kwotach, jakie mogliby przeznaczyć na inwestycje w Tarnów.
— Przewidujemy pewną pulę pieniędzy na to przedsięwzięcie. Ile jednak trzeba będzie przeznaczyć na rozwój i modernizacje produkcji polichlorku winylu w tym zakładzie, nie wiemy. Nie mamy dostępu do pełnych danych, które pozwoliłyby to określić. Nie były one zamieszczone w memorandum informacyjnym o spółce —twierdzi Attila Molnar.
Wiadomo natomiast, jakie są plany zarządu ZA Tarnów. W ciągu 2-2,5 lat w firmie ma powstać instalacja do polimeryzacji chlorku winylu. To przedsięwzięcie miałoby pochłonąć około 120 mln zł. Dzięki temu produkcja polichlorku winylu w tarnowskich Azotach wzrosłaby z 70 do 100 tys. ton rocznie. O akcje ZA Tarnów ubiegają się wciąż włoski Aquafil, brazylijski Comexport i niemiecki Petro Carbo Chem. W MSP poinformowano, że krótka lista inwestorów dla tarnowskiej spółki ma być gotowa w przyszłym tygodniu.
Nieoficjalnie wiadomo, że ZA Tarnów za 6 miesięcy 2001 r. mają stratę sięgającą 30 mln zł.



