Zabużanie dostaną jeszcze 2,5 mld zł

JK
opublikowano: 09-01-2012, 00:00

Polska wypłaciła już 1,9 mld zł zł za nieruchomości na Kresach Wschodnich utracone przez właścicieli.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) podsumowało akcję przyznawania odszkodowań z tytułu pozostawienia nieruchomości poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej, czyli za tzw. mienie zabużańskie. Na koniec 2011 r. łączna kwota wypłacona przez Bank Gospodarstwa Krajowego z Funduszu Rekompensacyjnego wyniosła 1,9 mld zł.

Pieniądze trafiły do 42,3 tys. byłych właścicielinieruchomości lub ich spadkobierców. Prawo do starań o zadośćuczynienie finansowe za stracone majątki wynika z ustawy z 2005 r. Wnioski trzeba było składać do 31 grudnia 2008 r. w urzędach wojewódzkich.

— Do końca 2008 r. wpłynęło łącznie 98 tys. wniosków o rekompensaty z tytułu tzw. mienia zabużańskiego. Dotąd ukończono 42,3 tys. postępowań, w wyniku których wypłacono blisko 2 mld zł. Szacujemy, że w ciągu 7 najbliższych lat na rekompensaty dla zabużan skarb państwa wyłoży około 2,5 mld zł — informuje Andrzej Relidzyński, dyrektor Departamentu Reprywatyzacji i Rekompensat MSP.

Osobami uprawnionymi do uzyskania odszkodowań są właściciele nieruchomości (i ich spadkobiercy), którzy 1 września 1939 r. byli obywatelami polskimi i zamieszkiwali na terenach wschodnich RP, a następnie opuścili nasz kraj (i nadal są obywatelami). Maksymalnym pułapem odszkodowań jest 20 proc. wartości nieruchomości.

— Rekompensaty nie są przyznawane automatycznie. Otrzymują je tylko te osoby, które spełniają warunki ustawowe. Każdy wniosek jest rozpatrywany indywidualnie. To wnioskodawca musi udowodnić, że ma prawo do uzyskania zadośćuczynienia. Od każdej decyzji wojewody można odwołać się do Ministerstwa Skarbu Państwa. Osoby niezadowolone z decyzji ministerstwa mogą zwrócić się do sądów administracyjnych — wyjaśnia Andrzej Relidzyński.

Polska jest jedynym krajem w Europie Środkowej i Wschodniej, w którym nie przeprowadzono prawdziwej reprywatyzacji. W 2001 r. parlament przyjął ustawę reprywatyzacyjną, lecz zawetował ją ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski. Premier Donald Tusk w swym pierwszym exposé w 2007 r. jako jeden z priorytetów swego rządu wskazał właśnie opracowanie porządnej ustawy reprywatyzacyjnej. Do dziś nie powstał nawet jej projekt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JK

Polecane