Zacięta walka do ostatnich sekund

Monika Niewinowska
28-04-2003, 00:00

W ostatni wtorek na boisku do piłki nożnej spotkały się drużyny Yellow Tel i Tela — firm konkurujących ze sobą również na rynku. Mecz był bardzo zacięty.

— Zawodnicy obu drużyn byli w bojowych nastrojach. Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Gdy tylko którejś drużynie udało się odskoczyć o jedną, dwie bramki, druga momentalnie wyrównywała. Wynik pozostawał pod znakiem zapytania do ostatnich sekund, kiedy Tel wyrównał 8:8 — opowiada Krzysztof Bieleń, sędzia piłki nożnej w lidze Let’s Go.

Walka nie przekładała się na szczęście na nieprzepisowe zachowania. Krzysztof Bieleń cieszy się, że nie wymierzył nawet jednej kary — nie zdarza się to często.

— Kładziemy duży nacisk na kulturę gry. Zawodników zachowujących się w sposób wyjątkowo agresywny eliminujemy z rozgrywek. Let’s Go to przede wszystkim zabawa. Dlatego też od tej edycji liczymy również faule. Drużyna, która popełni ich najmniej, uzyska tytuł drużyny Fair Play — mówi Krzysztof Bieleń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Niewinowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Zacięta walka do ostatnich sekund