Zacząłem inwestować, będąc nastolatkiem

opublikowano: 29-10-2017, 22:00

Jeśli KNF wrzuci mnie na listę ostrzeżeń, pójdę z nią na wojnę. WYWIAD Z PATRYKIEM KRUPIŃSKIM, PREZESEM FIRMY EXP ASSET

W poniedziałkowym "PB" opisaliśmy kontrowersje związane z działalnością firmy Exp Asset: Umiejętne spekulowanie przynosi nadzwyczajne zyski — twierdzi firma Exp Asset. Amatorów łatwych pieniędzy uczy, jak zbijać kokosy na rynku forex i giełdach kryptowalut. Jej działania obserwują KNF i UOKiK.

POMYSŁ NA BIZNES: Patryk Krupiński stworzył platformę edukacyjną Exp Asset dla amatorów, którzy chcą nauczyć się zarabiać, inwestując w kryptowaluty. Zastrzega, że jego działalność jest w pełni zgodna z prawem.
Zobacz więcej

POMYSŁ NA BIZNES: Patryk Krupiński stworzył platformę edukacyjną Exp Asset dla amatorów, którzy chcą nauczyć się zarabiać, inwestując w kryptowaluty. Zastrzega, że jego działalność jest w pełni zgodna z prawem. EXP ASSET/YOUTUBE.COM, LICENCJA STANDARDOWA

Oto, co o tych zastrzeżeniach sądzi twórca i szef Exp Asset.

„Puls Biznesu”: Skąd pan wziął pieniądze na rozkręcenie biznesu?

Patryk Krupiński: Z oszczędności. Mam już 29 lat.

A pomysł, aby zbudować Exp Asset, gdzie, jak czytam, uczy pan spekulowania?

Od 10. roku życia wychowywałem się w Luksemburgu. Zacząłem inwestować na rynkach kapitałowych, będąc nastolatkiem. Później wróciłem do Polski i pracowałem w domu maklerskim HFT.

Kto korzysta z platformy Exp Asset?

60 proc. to rynki azjatyckie — Chiny, Korea Południowa i Wietnam. 15 proc. pochodzi z Polski.

Jak rozwija się biznes?

Rośniemy bardzo dynamicznie, mamy średnio kilka rejestracji na minutę. Od uruchomienia platformy w kwietniu tego roku zyski wypracowane z usług dostępnych w platformie przekroczyły już przychody ze sprzedaży pakietów.

Dlaczego zarejestrował pan firmę w Londynie?

Usługi są świadczone w drodze elektronicznej, a w Unii Europejskiej można sobie wybrać miejsce prowadzenia działalności. Na Londyn zdecydowałem się z powodów osobistych i prawnych.

Ile osób zatrudnia pan na Wyspach?

W Wielkiej Brytanii nie zatrudniam ani jednego pracownika, ale z uwagi na dostępne usługi w Exp Asset ich odbiorcami mogą być osoby z całego właściwie świata, również z Wielkiej Brytanii. Sam jestem obywatelem całego świata, dużo podróżuję.

Prowadzi pan biuro w Polsce?

Właśnie otwieramy biuro w Warszawie na rogu ul. Świętokrzyskiej i Emilii Plater, w tym samym budynku, gdzie mieści się Bloomberg. Biuro będę prowadził w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej, którą właśnie rejestruję. Zaznaczam jednak, że to biuro będzie siedzibą mojej firmy w ramach działalności gospodarczej, ewentualnie powiązanej z Exp Asset umową o współpracy. Jeśli Exp Asset będzie działało w Polsce „fizycznie”, zrobi to zgodnie z przepisami prawa, a więc w formie oddziału lub przedstawicielstwa.

Prestiżowe miejsce.

Też tak myślę.

Można was tam odwiedzić?

Tak. Jeśli wcześniej umówi się pani na spotkanie. Będziemy też robić w każdy piątek drzwi otwarte dla naszych klientów.

Co z biurem w centrum Łodzi?

Przenoszę je właśnie do Warszawy.

Zatrudnia pan pracowników w Polsce?

Jestem miłośnikiem umów B2B. Nie zatrudniam pracowników na umowy.

Ale traderów pan zatrudnia?

Współpracuję, ale nie mogę powiedzieć, z kim.

Dlaczego?

Tajemnica handlowa. Teraz poszukuję kolejnych osób z doświadczeniem w banku. Prowadzę rozmowy z dwoma osobami — jedna pracuje w BZ WBK, druga w BGŻ BNP Paribas. Nie mogę jednak powiedzieć, kim one są.

Dlaczego zależy panu na osobach z doświadczeniem w banku?

Ponieważ mają dużo większe doświadczenie niż samouki. Chcę inwestować duże pieniądze.

Na przełomie czerwca i lipca w internecie pojawiły się ostrzeżenia, że jest pan oszustem, który buduje piramidę finansową.

To kłamstwa i pomówienia, za które te osoby poniosą konsekwencje prawne.

Na pana zlecenie wrocławska Kancelaria Kufieta przygotowała audyt. Do czego potrzebował pan tego dokumentu, skoro jest pan przekonany, że prowadzi legalny biznes?

Nie był mi potrzebny, ale zmusiła mnie fala oskarżeń.

Droga była to usługa?

Tysiące złotych.

Kancelaria Kufieta jest pana pełnomocnikiem?

Tak, ale tylko w sprawach hejtu na mnie i moją firmę.

Jak skomentuje pan fakt, że Rafał Zaorski, prezes Fundacji Trading Jam Session, doniósł na pana do Komisji Nadzoru Finansowego i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów?

Sprawa będzie miała finał w sądzie. Pan Zaorski próbuje zniszczyć mi biznes. Rozpowiada na mój temat nieprawdziwe informacje.

Jak pan myśli, dlaczego zawiadomił państwowe organy?

Mamy inne spojrzenie na model biznesowy. Może pan Zaorski był zazdrosny, że lepiej sobie radzę w biznesie.

Czy panowie byli znajomymi?

Za dużo powiedziane. Raczej tylko się znamy.

Jeśli nadzorca uzna, że pana firma jest wątpliwa etycznie, co pan zrobi?

Jeśli KNF wrzuci mnie na listę ostrzeżeń, pójdę z nią na wojnę.

Czy KNF odezwała się do pana, kontrolowała firmę?

Nie pamiętam.

Idzie pan na całość i zaprosił pan do współpracy marketingowej Zygmunta Chajzera.

Pod koniec września zorganizowaliśmy event. Prowadzącym to wydarzenie był Zygmunt Chajzer, który rozdawał liczne upominki. To było wydarzenie z pompą.

Często organizuje pan takie eventy?

To był pierwszy event w Polsce organizowany bezpośrednio przez firmę Exp Asset.

Na czym polega pana współpraca z firmą Infiniti Poland?

Jesteśmy ich partnerem biznesowym.

Na czym polega to partnerstwo?

Pośredniczymy w sprzedaży samochodów tej marki naszym kursantom i partnerom na korzystnych warunkach.

Co to znaczy „korzystne warunki”?

Każdy kursant, który kupi pakiet edukacyjny za minimum określoną kwotę, może kupić przez Exp Asset samochód taniej niż bezpośrednio w Infiniti Poland.

Jakim modelem pan jeździ?

Infiniti Q60, 432 konie mechaniczne pod maską. Oczywiście jest oklejony reklamą Exp Asset.

Robi wrażenie.

Kocham sporty motoryzacyjne, adrenalinę i prędkość.

Ile samochodów sprzedaliście?

Sporo. Jeden partner kupił kilka sztuk.

Partnerzy otrzymują wynagrodzenie za przyprowadzanie nowych klientów. Ilu partnerów pracuje dla Exp Asset?

W Polsce kilka tysięcy. To są niezależne osoby, firma nikogo nie zatrudnia. Działamy na zasadach podobnych do tych, jakie obowiązują w Avonie czy Oriflamie. To, na co chcę zwrócić uwagę, to mylne pojęcie o tym, skąd biorą się zyski w firmie. Przykładowo Amber Gold — dlaczego upadł? Bo ich wypłaty dla inwestorów brały się wyłącznie z wpłat nowych osób. Gdyby Amber Gold rzeczywiście inwestował w złoto, którego nie ma, a koniunktura rynkowa byłaby odpowiednia, to nadal by istniał. Tam przypuszczalnie takiego planu mogło nie być. W Exp Asset, na co szczególnie zwracam uwagę, użytkownicy wykupują pakiety edukacyjne wraz z prawem do udziału w zyskach wypłacanych w kryptowalutach. Użytkownicy będą otrzymywali wypłaty, a ich wysokość jest uzależniona właściwie od skuteczności traderów oraz wartości kryptowalut. Proszę zauważyć, że nie gwarantujemy profitów w określonej wartości. Jeśli np. bitcoin spadnie do wartości 1 USD, to użytkownicy będą mieli zyski według aktualnej wartości kryptowaluty. Czy jest jednak możliwy tak drastyczny spadek? Myślę, że na to pytanie osoby znające rynek mogą sobie same odpowiedzieć.

Dlaczego nie przeniesie pan firmy do Azji, skoro biznes tak dobrze się tam kręci?

Holding został już założony i proces budowania całej grupy kapitałowej może potrwać blisko rok.

O jakich spółkach zależnych pan mówi?

Chcę otworzyć ubezpieczalnię bitcoinów, takie auto casco na kryptowalutę. Nie ma czegoś takiego na świecie. Jeśli nam się uda, będziemy pierwsi. Myślimy też o firmie pośredniczącej na rynku forex, takim odpowiedniku polskiego XTB. Zainwestowaliśmy sporo pieniędzy w koparki do kopania kryptowalut. Jedna kosztuje około 16 tys. zł.

Czy pan aktywnie traduje?

Nie mam na to czasu. Jestem zajęty biznesem — pracuję średnio 15 godzin na dobę.

Exp Asset inwestuje wyłącznie na rynkach kryptowalutowych?

Tak. Zaznaczam, że nie obracamy pieniędzmi użytkowników, co zgodnie z uzyskanymi przeze mnie informacjami jest w Polsce i przynajmniej Europie zakazane. Nie można bowiem obarczać pieniędzy użytkowników ryzykiem. U nas, jak już mówiłem, mają pakiet edukacyjny i prawo do udziału w zyskach.

Z kim prowadzi pan ten biznes?

Sam ciągnę ten biznes. Też słyszałem, że jestem tylko pionkiem w tej grze. To nieprawda.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Zacząłem inwestować, będąc nastolatkiem