Zagraniczni gracze opuszczali GPW

Tomasz Furman
opublikowano: 2001-09-24 00:00

Zagraniczni gracze opuszczali GPW

Zamachy terrorystyczne w Stanach Zjednoczonych były przyczyną nasilenia się procesu wycofywania inwestorów zagranicznych z rynków wschodzących. Sytuacja ta dotknęła również GPW, co widoczne jest zwłaszcza po spadku kursów walorów największych przedsiębiorstw.

Do dnia, w którym nastąpiły ataki terrorystyczne w USA, warszawski rynek zachowywał się zdecydowanie lepiej niż giełdy zagraniczne. Zamachy spowodowały jednak odwrócenie tej tendencji, co jest efektem ograniczania inwestycji przez graczy globalnych na ryzykownych rynkach. W rezultacie takich działań duże przeceny dotknęły przede wszystkim krajowe blue chipy. Niektórym zniżkom pomogły zresztą same spółki.

Nowa emisja

Duże spadki miały m.in. miejsce na walorach BIG BG. Był to efekt podania informacji o ogromnej subskrypcji nowych akcji.

— BIG BG chce wyemitować prawie 424,6 mln nowych akcji, czyli drugie tyle w stosunku do obecnie zarejestrowanych. Będą one sprzedawane w ramach realizacji prawa poboru po cenie 1,80 zł, co jest zapewne główną przyczyną obecnych zniżek — uważa Michał Orlicz, makler papierów wartościowych, profit4U DM.

Bank poprzez emisję akcji chce uzyskać 724 mln zł. Takie pieniądze nie wystarczają jednak na realizację wszystkich celów strategicznych, dlatego planowana jest również sprzedaż obligacji.

Zamachy w USA

Bezpośredni wpływ na przeceny niektórych krajowych spółek miały ataki terrorystyczne w USA. Tak jak wszędzie na świecie, w ich wyniku zniżce ulegały ceny akcji przedsiębiorstw turystycznych i związanych z nimi branż. W Polsce musiał spaść kurs Orbisu.

— Negatywny wpływ na notowania przedsiębiorstwa miała również nie do końca wyjaśniona sprawa fuzji z siecią hoteli Accora w Polsce. Niewiele w tej sprawie zmieniły przetasowania dokonane niedawno w radzie nadzorczej — twierdzi Michał Orlicz.

Podobnie jak w przypadku Orbisu, również cena akcji Agory znajduje się w pobliżu rocznego minimum. Negatywnie przez inwestorów mógł zostać odebrany wzrost konkurencji na rynku prasy i przewidywany spadek wpływów z tytułu reklam.

Złe wyniki

Powodów do zadowolenia nie mogą mieć również akcjonariusze KGHM. Działo się tak głównie za sprawą informacji dotyczących wyników finansowych spółki.

— Informacja podana przez przedstawicieli KGHM o stracie netto w lipcu wywołała nie tylko obawy dotyczące pogorszenia się kondycji finansowej spółki, ale i niepokój związany z powstaniem nowego konfliktu między związkami zawodowymi a zarządem — mówi Michał Orlicz.