Zagraniczni inwestorzy sprzedają walory TP SA

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2002-12-11 00:00

Kurs akcji Telekomunikacji Polskiej załamał się wczoraj gwałtownie. Był to rezultat wzmożonej wyprzedaży walorów operatora przez zagranicznych inwestorów. Wydarzenie to w cień zepchnęło bardzo udany debiut obligacji spółki na rynku CeTO.

Powodem nagłej wyprzedaży walorów TP SA okazały się pogłoski o otwarciu przez ING Securities book buildingu na akcje, które mają instytucje obdarowane przez Skarb Państwa. W rękach Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), Banku Gospodarki Żywnościowej (BGŻ) oraz Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) znalazło się łącznie 5 proc. kapitału TP SA. Informacja zaskoczyła inwestorów, gdyż wcześniejsze deklaracje mówiły, że akcje telekomu nie znajdą się szybko w obrocie.

Papierów mieli pozbywać się przede wszystkim zagraniczni inwestorzy, którzy uzyskali możliwość tańszego nabycia akcji od wspomnianych wcześniej instytucji.

Kurs akcji narodowego operatora telekomunikacyjnego zniżkował o 6 proc. przy bardzo wysokich obrotach. Łącznie właściciela zmieniło ponad 3,97 mln akcji o wartości blisko 108 mln zł. Przecena papierów telekomu pociągnęła za sobą główny indeks giełdowy WIG 20, który stracił niemal 2 proc.

BGK, BGŻ i ARP podobno zamierzają sprzedać posiadane akcje po 13,5 zł, co jest wartością niższą o 5 proc. od kursu TP SA na zamknięciu w poniedziałek. Po wtorkowych notowaniach, cena giełdowa spadła nawet poniżej wartości z oferty „obdarowanych” instytucji.

— Trudno się dziwić, że zachodni gracze sprzedawali akcje operatora, mając w perspektywie możliwość odkupienia ich po niższej cenie — zauważa analityk zachodniego banku.

W ocenie Radosława Solana, doradcy inwestycyjnego BDM PKO BP, cała sytuacja w rezultacie obróci się na korzyść spółki. Zniknie bowiem czynnik ryzyka, który od dłuższego czasu negatywnie oddziaływał na wycenę tego blue chipa w postaci obaw o nadpodaż akcji.

— W najbliższym czasie kurs może poruszać się w okolicach poziomu, po jakim BGK, BGŻ I ARP będą chciały sprzedać swoje akcje. Im więcej walorów zostanie sprzedanych teraz, tym lepiej dla przyszłych notowań operatora. Obecna cena nie uwzględnia bowiem efektów dotychczasowych przemian w spółce — ocenia Radosław Solan.

Wydarzenia giełdowe zepchnęły na dalszy plan debiut na CeTO pierwszej transzy obligacji TP SA. Spółka zaoferowała 600 obligacji wartości nominalnej 500 tys. zł każda. Podczas wczorajszych notowań nabywców znalazło 265 obligacji. Wartość transakcji wyniosła 131 mln zł. Łącznie do publicznego obrotu na CeTO dopuszczono obligacje operatora o wartości do 1 mld zł.

— Jesteśmy zadowoleni, że firmy interesują się uplasowaniem swoich papierów dłużnych na naszym rynku. Wtórny obrót tymi papierami na rodzimym rynku kapitałowym jest mało zorganizowany i tu upatrujemy swojego miejsca. Koszty emisji na CeTO są relatywnie niskie, a obowiązki emitenta uproszczone. Te zalety doceniła TP SA. W niedługim czasie na naszym rynku powinny pojawić się kolejne obligacje, tym razem emitowane przez BZ WBK i Pekao SA — mówi Wojciech Zieliński, członek zarządu CeTO.