Załoga PZU chce zmian

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 11-04-2002, 00:00

Zarząd PZU obiecuje szybkie podpisanie układu zbiorowego pracy, który przywróci pracownikom część gwarancji wygasających z końcem marca. Negocjacje ze związkami zawodowymi nie będą jednak łatwe.

Kilka dni temu na łamach „PB” Zdzisław Montkiewicz, prezes PZU zapowiedział, że wkrótce zostanie podpisany układ zbiorowy pracy w towarzystwie.

— Zasygnalizowaliśmy prezesowi problem gwarancji pracowniczych i jeszcze w kwietniu mają rozpocząć się rozmowy dotyczące układu zbiorowego pracy — twierdzi Mirosław Jaranowski, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Pracowników Zakładów Ubezpieczeń.

Z rozmów z pracownikami, którzy mają już doświadczenia z kilkukrotnych negocjacji układu i pakietu socjalnego, wynika, że porozumienie raczej nie będzie podpisane szybko. Załoga PZU ma wiele oczekiwań wobec pracodawcy.

Podniesienie sprawy układu zbiorowego spowodowane jest wygaśnięciem z końcem marca gwarancji pracowniczych zawartych w umowie prywatyzacyjnej PZU z 1999 r. Zapewniały one utrzymanie zatrudnienia w spółce, szkolenia i gwarantowały wzrost płac. Korzystne dla pracowników regulacje miały dalej obowiązywać, ponieważ w październiku 2001 r. związki zawodowe wynegocjowały pakiet socjalny z Eureko, które wkrótce miało stać się większościowym akcjonariuszem towarzystwa. Inwestor złożył pięcioletnie gwarancje zatrudnienia i wzrostu płac, obiecał szkolenia i dodatkowe ubezpieczenia. Co najważniejsze — zobowiązał się też do skupu akcji pracowniczych za 116,5 zł za walor.

Umowa z Eureko, a więc także pakiet, nie weszły w życie, a pracownikom pozostało negocjowanie układu zbiorowego z zarządem.

— Układ zbiorowy pracy to nie to samo co pakiet socjalny. Zarząd nie może w nim na przykład uregulować sprawy akcji pracowniczych. Mam nadzieję, że znajdą się w nim regulacje dotyczące szkoleń, opieki zdrowotnej czy objęcia pracowników PZU ubezpieczeniem emerytalnym Złota Jesień w PZU Życie. W życiowej spółce pracodawca opłaca taką polisę, a pracownik odprowadza tylko podatek z tego tytułu — mówi jeden ze związkowców.

Negocjacje układu zbiorowego pracy trwają w PZU z przerwami już od 6-7 lat. Za czasów prezesury Władysława Jamrożego (do początku 2000 r.) był on już bliski podpisania, ale związki domagały się zmiany systemu zatrudniania, na co nie chciał się zgodzić zarząd. W towarzystwie każdy okręg jest bowiem oddzielnym pracodawcą, co — zdaniem pracowników — sprawia znaczne kłopoty i powoduje utratę części praw nabytych w chwili przeprowadzki. Obecny zarząd wprowadził drobne korekty do tego systemu i od początku kwietnia 2002 r. dyrektor okręgu, jego zastępcy i główny księgowy są zatrudnieni przez warszawską centralę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu