Zamiast odczuć i gdybań

opublikowano: 02-10-2018, 22:00

Jak z miliardów cyfrowych puzzli ułożyć obraz klienta, rynku i najbliższej przyszłości — zastanawiali się uczestnicy XII Kongresu Business Intelligence

„Gdzie jest mądrość utracona w wiedzy? Gdzie wiedza utracona wśród informacji?” — pytał poeta T.S. Eliot. Ilość nie przechodzi w jakość. Co z tego, że do firm spływa coraz więcej liczb, statystyk i treści? Jeśli nie wiemy, co one reprezentują, są bezużyteczne. Żadnego wsparcia kadrze zarządzającej nie oferują. Tylko zatykają coraz bardziej przeciążone serwery. Z pomocą przychodzi analityka danych, która z potopu faktów wyławia te najważniejsze i szuka powiązań między zjawiskami, tendencjami i wskaźnikami. Dzięki temu łatwiej jest podejmować decyzje i są one coraz lepsze, co daje użytkownikowi przewagę konkurencyjną.

Rozwiązania BI dają wiele korzyści, ale też wytrącają ze sfery komfortu. Wdrożenia
kosztują i wymagają zmiany myślenia o firmie i jej procesach biznesowych — mówi
Andrzej Czechowski, dyrektor ds. business intelligence w Samsung Electronics
Polska.
Wyświetl galerię [1/2]

INWESTYCJA:

Rozwiązania BI dają wiele korzyści, ale też wytrącają ze sfery komfortu. Wdrożenia kosztują i wymagają zmiany myślenia o firmie i jej procesach biznesowych — mówi Andrzej Czechowski, dyrektor ds. business intelligence w Samsung Electronics Polska. Fot. Marek Wiśniewski

Algorytmy w mleczarni

O zastosowaniach, zaletach i przyszłości business intelligence (BI), big data i sztucznej inteligencji rozmawiali uczestnicy XII Kongresu Business Intelligence „Między szumem a informacją”, zorganizowanego przez redakcję „Pulsu Biznesu”. Zastanawiali się wspólnie, jak z pomocą tych narzędzi formułować trafniejsze prognozy i nie być już dłużej skazanym na działanie po omacku. Bo od tego zależy los firm, branż, a nawet całych gospodarek. Dzielili się też przekonaniem, że przedsiębiorstwa nie mogą poprzestać na intuicji swoich specjalistów i tabelach Excela. Tylko dostatecznie zaawansowane narzędzia pozwalają odróżnić ziarno od plew, sygnał od zgiełku, chaosu i niewiadomej — co potwierdziło przedstawione studium przypadku: udane wdrożenie BI w Spółdzielni Obrotu Towarowego Przemysłu Mleczarskiego.

Podczas dwudniowego spotkania nie mogło zabraknąć wątku bezpieczeństwa IT i ochrony prywatności obywateli, konsumentów i pracowników. Rozprawiali też o prawnych i etycznych aspektach przechowywania i przetwarzania danych.

— W dobie przytłaczającej masy informacji niezwykle ważne jest posługiwanie się rozwiązaniami, które łatwo i szybko umożliwią nam poznanie i interpretowanie gromadzonych danych — stwierdziła Anna Wilk, konsultant analizy danych w firmie StatSoft Polska.

W kongresie wzięli udział menedżerowie i specjaliści ds. transformacji cyfrowej, IT i BI, a także dyrektorzy finansowi, kierownicy projektów i inni decydenci. Żadnej z tych osób nie trzeba przekonywać do analityki. Tymczasem w niektórych firmach przetwarzanie dużych zbiorów danych ciągle jeszcze wydaje się melodią przyszłości. Zdaniem prelegentów,panelistów i uczestników konferencji, czas to zmienić — przez edukację potencjalnych klientów, rozwiewanie różnych obaw i zwalczanie mitów.

Prawda czy fałsz

BI jest zarezerwowany dla spółek zatrudniających powyżej 500 osób. Małych nie stać na te rozwiązania. To koszt, a nie inwestycja w rozwój. Po co nam technologie do przetwarzania danych, skoro mamy ludzi z zacięciem do analityki? Z takimi zastrzeżeniami wobec wdrożeń BI spotyka się Andrzej Czechowski, dyrektor ds. business intelligence w spółce Samsung Electronics Polska. W swojej prezentacji „Bogactwo danych. Przekleństwo czy szansa?” zajął się obalaniem mitów narosłych wokół BI i big data. Przekonywał, że bez tych technologii firmy zatopi informacyjny potop.

Także dla małych

A stać na te systemy — zwłaszcza w modelu usługowym (chmura obliczeniowa) — nawet mniejsze przedsiębiorstwa. Nie dość tego, najnowocześniejsze wersje business intelligence wprowadzają tzw. demokratyzację IT. Są to narzędzia samoobsługowe, czyli nie wymagają współpracy z analitykami. Ze spójnej i przejrzystej platformy może korzystać wielu menedżerów. Zaś stały dostęp do najważniejszych wskaźników i raportów jest dla nich nieocenionym wsparciem w zarządzaniu i podejmowaniu decyzji. To daje kierowanym przez nich zespołom, działom i firmom przewagę konkurencyjną.

— Z badania IDG Research Service wynika, że przedsiębiorstwa efektywnie wykorzystujące dane rozwijają się o 35 proc. szybciej. Mogą spodziewać się wzrostu rocznego przychodu o prawie 9 proc. i zwiększają swoją produktywność o 10 proc. Czas dostarczania produktów na rynek w ich przypadku skraca się o około 12 proc. — mówił Andrzej Czechowski.

Wróżenie z liczb

Czy można wzgardzić tymi przewagami? Niestety, wiele firm nie wdraża BI i nie docenia płynących z niego benefitów. Za ten grzech zaniechania mogą zapłacić upadkiem. Dlatego przedstawiciel Samsunga swoje wystąpienie zakończył ostrzeżeniem sformułowanym przez Williama Edwardsa Deminga, amerykańskiego statystyka: „Możesz się nie zmieniać; przetrwanie nie jest obowiązkowe”.

Wdrożeń BI przybywa, a zadowoleni klienci to najskuteczniejsi ambasadorzy tej technologii. W efekcie obawy firm zamieniają się w fascynację. A niektórzy tak bardzo się oswoili z tymi udogodnieniami, że już nie postrzegają ich w kategoriach innowacji. Przykładem jest analityka predykcyjna, która 10 lat temu jawiła się jako coś bliższego science fiction niż rzeczywistości. Dziś przynajmniej w większych spółkach cyfrowe przewidywanie nadchodzących trendów staje się czymś niemal zwyczajnym, oczywistą oczywistością.

— Przestaliśmy się zachwycać możliwościami big data i predykcji. Świadczy to o tym, że rozwiązania te są już standardem w wielu sektorach, co jest dobrą wiadomością — komentował Dariusz Flisiak, dyrektor business intelligence i data warehouse w Credit Suisse.

Dość decyzji opartych na przypuszczeniach, odczuciach i zgadywaniu — niech biznes stanie się bardziej przewidywalny!

Sprawdź program konferencji "Analiza i planowanie w contact center", 6-7 listopada 2018 r., Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Zamiast odczuć i gdybań