Zaognia się cyfrowy konflikt

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 19-08-2008, 00:00

Nie widać choćby nici porozumienia między regulatorem a nadawcami komercyjnymi. Sprawa może skończyć się w sądzie.

Nie widać choćby nici porozumienia między regulatorem a nadawcami komercyjnymi. Sprawa może skończyć się w sądzie.

Wczoraj odbyło się spotkanie przedstawicieli Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) z firmami zainteresowanymi udziałem w naziemnej telewizji cyfrowej.

— Przedstawiliśmy nadawcom do rozważenia propozycję, by cyfryzacja odbyła się poprzez zmianę rezerwację ich częstotliwości analogowych na cyfrowe. To pozwoli uniknąć konkursu na pierwszy multipleks — mówi Anna Streżyńska, prezes UKE.

W perspektywie sześciu lat częstotliwości cyfrowe mają zastąpić obecne analogowe, a na rynku telewizyjnym zdominowanym obecnie przez TVN i Polsat ma się pojawić konkurencja. Nietrudno się domyślić, że stacje komercyjne nie są taką perspektywą zachwycone. Coraz bardziej realny jest scenariusz prowadzący UKE oraz nadawców komercyjnych do sądu.

— Chcemy uczestniczyć w cyfryzacji, ale nie na warunkach zaproponowanych przez UKE. Będziemy sprawdzać, co mówi prawo na ten temat — mówi Adam Brodziak z Polsatu.

— Z przykrością konstatujemy, że UKE brnie w rozwiązania prawne, które w opinii naszych ekspertów są wadliwe i kreują istotne ryzyko prawne dla powodzenia procesu cyfryzacji — mówi Karol Smoląg, rzecznik TVN.

Częstotliwościami pierwszego multipleksu telewizji cyfrowej jest zainteresowanych 14 firm. Jest wśród nich należący do Telekomunikacji Polskiej TP Emitel, ale także siedmiu nadawców radiowych, w tym Eska, RMF czy Radio Zet. UKE chciałby, by częstotliwości pierwszego multipleksu przypadły stacjom nadającym obecnie naziemnie. Jeśli TVN i Polsat nie będą współpracowały z UKE, regulator może rozpisać na te częstotliwości konkurs. To właśnie taką decyzję mogą zaskarżyć prywatni nadawcy. Ich potencjalna konkurencja uważa, że bez TVN i Polsatu telewizję cyfrową w Polsce będzie trudno wprowadzić, ale nie będzie to niemożliwe.

— Jeżeli TVP przyjmie rozwiązania UKE, doda się do tego kilka atrakcyjnych nowych programów, a UKE szybko rozpisze konkurs na drugi multipleks, jest szansa na uruchomienie 14 kanałów. To wystarczająca oferta, skłaniająca ludzi do kupna odbiorników telewizji cyfrowej — mówi Leszek Kozioł, prezes Radia Eska.

Większość obserwatorów pozytywnie ocenia propozycję UKE, który próbuje wypracować kompromis.

— Popieramy działania UKE, by szybko wprowadzić telewizję cyfrową w Polsce. Nie będziemy komentować sposobu, w jaki to ma zostać wprowadzone — mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik grupy TP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu