Zarządy stref mają ręce pełne roboty

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2011-04-19 00:00

Zarządcy Specjalnych Stref Ekonomicznych spodziewają się wzrostu inwestycji. Ich optymizm podzielają analitycy.

Zarządcy Specjalnych Stref Ekonomicznych spodziewają się wzrostu inwestycji. Ich optymizm podzielają analitycy.

Po I kwartale 2011 r. zarządcy Specjalnych Stref Ekonomicznych (SSE) są zadowoleni z liczby wydanych pozwoleń, zadeklarowanych przez przedsiębiorców wartości inwestycji oraz liczby zatrudnianych osób. Liczą, że nadchodzące miesiące będą jeszcze lepsze, a cały rok zatrze złe wspomnienia po kryzysowych latach 2008-09.

— Ten rok powinien być dla stref ekonomicznych lepszy niż poprzedni, zarówno jeśli chodzi o pozyskiwanie nowych inwestorów, jak i zwiększenie zatrudnienia. W najlepszej sytuacji będą zapewne strefy, które już teraz są liderami: wałbrzyska, łódzka, krakowska czy katowicka. O ich atrakcyjności decydują m.in. korzystne położenie, infrastruktura i dostępność pracowników. Zatrudnienie powinno rosnąć również w pozostałych strefach, szczególnie tam, gdzie koszty pracy są najniższe — prognozuje Andrzej Narkiewicz, starszy konsultant Mercer Polska.

Wałbrzych nie próżnuje

Zarząd Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Invest-Park (WSSE Invest-Park) w pierwszym kwartale 2011 r. wydał pozwolenia na realizację pięciu projektów gwarantujących zatrudnienie 247 nowych pracowników i realizację inwestycji o wartości ponad 350 mln zł.

— Biorąc pod uwagę liczbę rozmów, które prowadzimy, przypuszczam że uda nam się utrzymać takie tempo, co oznacza, że do końca roku pojawi się jeszcze kilkanaście nowych inwestycji —zapewnia Mirosław Greber, prezes WSSE Invest-Park.

Po planowanym rozszerzaniu granic strefa powiększy się o kolejne tereny inwestycyjne. Jej prezes liczy, że wszystkie procedury formalne związane z zatwierdzeniem wniosku o powiększenie obszaru WSSE Invest-Park zakończą się w ciągu kilku miesięcy.

— Bez cienia wątpliwości można założyć, że 2011 r. będzie dla SSE lepszy od poprzednich lat. Inwestowanie w strefach to już nie tylko atrakcyjne zachęty, ulgi podatkowe czy dobra lokalizacja. Proponowana przez zarządców obsługa czy dostęp do wykwalifikowanej kadry z pobliskich ośrodków akademickich to kolejne atrybuty, które przyczyniają się do zwiększania liczby inwestorów — ocenia Małgorzata Okularczyk, dyrektor działu doradztwa publicznego firmy doradczej Collect Consulting.

Chińczycy łypią na Łódź

Z wyników po I kwartale 2011 r. zadowoleni są także w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (ŁSSE).

— Od początku roku widać zwiększone zainteresowanie łódzką strefą wśród dużych koncernów. Wracają z projektami zawieszonymi na czas kryzysu. Coraz częściej o możliwość inwestowania pytają firmy z Chin. Zainteresowane działaniem w ŁSSE są również firmy BPO. Rozmawiamy także o kolejnych projektach, które chcą realizować przedsiębiorstwa już działające w strefie — wylicza Tomasz Sadzyński, prezes ŁSSE.

W łódzkiej strefie wkrótce rozpocznie działalność jedenaście firm. Na początku maja zezwolenia odbiorą przedstawiciele pięciu z nich. Cztery spółki zainwestują w Łodzi, a L-Correct kosztem ponad 70 mln zł zbuduje w podstrefie Nowe Skalmierzyce (Wielkopolska) zakład produkcji elementów do mebli, w którym zatrudnienie znajdzie co najmniej 100 osób.

Kolejnych sześciu inwestorów czeka na decyzję rządu o zwiększeniu obszaru ŁSSE.

— Firmy, które chcą działać na nowych terenach, zobowiązały się do poniesienia nakładów inwestycyjnych w wysokości 320 mln zł i zatrudnienia ponad 650 osób — chwali się Tomasz Sadzyński.

Dobra passa

I kwartał 2011 r. okazał się pomyślny także dla Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (LSSE).

— Dobrą passę w tym roku zapoczątkował jeden z naszych największych inwestorów, firma Winkelmann Polska, która 8 lutego otrzymała już trzecie zezwolenie na prowadzenie działalności w strefie. Deklarowany koszt inwestycji to 120 mln zł. Firma utworzy kolejne miejsca pracy, utrzymując co najmniej 990-osobowy stan zatrudnienia do końca 2016 r. — wyjaśnia Maciej Rojowski, dyrektor biura zarządu LSSE.

W marcu kolejne, już trzecie, pozwolenie uzyskała firma CaseTech. Jednocześnie zarząd strefy prowadzi negocjacje z inwestorami ze Stanów Zjednoczonych, Azji, Europy Zachodniej oraz, oczywiście, z Polski.

— Ostatnio szczególnie aktywne są przedsiębiorstwa z branży motoryzacyjnej, AGD czy produkujące opakowania. Inwestorzy zdobywają kolejne kontrakty, ale rozważnie podchodzą do nowych inwestycji, wszystko dokładnie planując — podsumowuje Paweł Tynel z Ernst Young.

Możesz zainteresować się również: