Zasypywania przepaści i rowów na europejską modłę

PB, NBP
opublikowano: 2009-09-04 07:24

Postępy w dziedzinie spójności gospodarczej są faktem. Świadczą o tym m.in. analizy prowadzone przez Komisję Europejską.

Była komisarz ds. polityki regionalnej Unii Europejskiej Danuta Hübner, prowadziła szerokie konsultacje publiczne w zakresie spójności gospodarczej i społecznej. Uczestniczyły w nich władze krajowe, regionalne i lokalne, a także partnerzy ekonomiczni i społeczni oraz placówki akademickie i badawcze. Udało się zebrać ogółem ponad sto opinii (pochodzących z 17 państw członkowskich, co odpowiada 80 proc. ludności Unii Europejskiej). Wynika z nich, że mniej zaawansowane regiony nadal szybko się rozwijają, głównie dzięki nowatorskim sektorom gospodarki. Dotyczy to także Polski. A jakie są szczegółowe wnioski z analizy KE?

Ubożsi nadrabiają zaległości
Jak wynika z raportu, w uboższych regionach odnotowano znaczny wzrost gospodarczy. W latach 2000-2005 wzrost PKB w przeliczeniu na mieszkańca w regionach konwergencji (w których PKB w przeliczeniu na mieszkańca wynosi mniej niż 75 proc, średniej wspólnotowej) był o 50 proc. szybszy niż na pozostałym terytorium UE.

Stopa bezrobocia w tych regionach spadła o 3 punkty procentowe. Proces ten był wynikiem przestawienia gospodarki na nowatorskie sektory oraz dywersyfikacji produkcji i usług.

Gospodarka oparta na wiedzy
Wzrost w regionach zauważalny jest w sektorach o wysokim zapotrzebowaniu na wiedzę. Należą do nich: usługi finansowe i usługi dla przedsiębiorców, handel, transport i komunikacja, sektor produktów o średnim lub wysokim poziomie zaawansowania technologii. W sprawozdaniu podkreślono, że sektor produktów o średnim lub wysokim poziomie zaawansowania technologii jest jednym z sektorów, w których UE utrzymuje przewagę konkurencyjną. Obejmuje ona produkcję urządzeń elektrycznych i optycznych, sprzętu chirurgicznego, samolotów i statków kosmicznych oraz produktów farmaceutycznych.

Głód edukacji
Analiza KE wykazała, że potrzeba większych inwestycji w innowacje, edukację i szkolenie. Odsetek PKB przeznaczany na badania naukowe i rozwój (B+R) w najbardziej rozwiniętych regionach jest trzy razy wyższy niż w regionach konwergencji (czyli regionach o średnim dochodzie niższym niż 75 proc. przeciętnej europejskiej), jednak o 15 proc. niższy niż w Stanach Zjednoczonych. UE przeznacza też znacznie mniejszy odsetek PKB na inwestycje w sektorze szkolnictwa wyższego: 1,2 w porównaniu z 2,9 proc. w USA.