W IV kw. 2009 roku w serwisie rekrutacyjnym SzybkoPraca.pl zostało opublikowanych 5788 ofert pracy. Eksperci przeanalizowali ogłoszenia pod względem oglądalności, reakcji na nie, zatrudniających branż, pożądanych zawodów i typu umów. Jakie więc zmiany można była zaobserwować na polskim rynku pracy w IV kw. 2009 roku?
Oglądalność ogłoszeń
Jeśli weźmiemy pod uwagę średnią oglądalność ofert pracy w poszczególnych województwach, zauważymy, że najwięcej osób poszukuje zatrudnienia w województwie pomorskim (średnia oglądalność jednego ogłoszenia to 559 odsłon), śląskim (552 odsłony), małopolskim (533 odsłony), łódzkim (475 odsłon) i mazowieckim (467 odsłon). Są to regiony, gdzie możliwości podjęcia pracy jest najwięcej. Świadczy to o fakcie, iż Polacy biorą pod uwagę ewentualność przeprowadzki do innego województwa w przypadku otrzymania atrakcyjnej oferty pracy.
Najmniejszą popularnością cieszą się ogłoszenia z województwa podkarpackiego (205 odsłon), podlaskiego (204 odsłony), kujawsko-pomorskiego (204 odsłony), zachodniopomorskiego (198 odsłon) i lubuskiego (152 odsłony). We wszystkich tych województwach widoczna jest tendencja pogarszania się sytuacji na miejscowym rynku pracy.
Jak oglądalność ogłoszeń wpływa na reakcję na nie?
W IV kw. 2009 roku średnia liczba wysłanych CV w Polsce wyniosła 7. Do
najpopularniejszych ogłoszeń należały oferty z województwa świętokrzyskiego,
śląskiego, mazowieckiego i łódzkiego, gdzie wysłano średnio 9 CV na jedno
miejsce. Są to więc te same regiony, w których jest najwyższa oglądalność ofert.
Można wywnioskować, że Polacy starają się poszukiwać zatrudnienia tam, gdzie
jest lepsza sytuacja gospodarcza, a rynek pracy nadal wychodzi z kryzysu obronną
ręką.
Z kolei najmniejszą popularnością cieszą się oferty z Podkarpacia,
województwa opolskiego i Lubelszczyzny, gdzie wysłano średnio 3 CV na jedno
miejsce pracy. Natomiast w województwie lubuskim na jedno ogłoszenie reagowała
średnio jedna osoba. Są to regiony, gdzie kryzys daje o sobie najbardziej znać.
Ich mieszkańcy nie znajdują interesujących ofert pracy i dlatego nie decydują
się na składanie aplikacji.
Które regiony są w najlepszej sytuacji?
Jeśli przyjrzymy się danym, okaże się, że w IV kw. 2009 roku najwięcej ofert
pochodziło z województwa śląskiego – aż 21 proc. Kolejne 14 proc. było
zarezerwowane dla Mazowsza, a 12 proc. dla Dolnego Śląska. Sporo ogłoszeń było
przeznaczonych również dla mieszkańców Małopolski (9 proc.), Pomorza (7 proc.) i
Wielkopolski (6 proc.).
Pogorszenie sytuacji na rynku pracy można było
zauważyć w województwie świętokrzyskim (1 proc.), warmińsko-mazurskim (1 proc.),
podkarpackim (3 proc.) i zachodniopomorskim (3 proc.). Z Podlasia natomiast
pochodziło zaledwie 19 ofert.
Kryzys nadal więc powoduje pogłębianie się
dysproporcji pomiędzy poszczególnymi regionami. Bardziej rozwinięte części
Polski, takie jak Śląsk, Mazowsze czy Dolny Śląsk, będą mniej odczuwać skutki
kryzysu. Z drugiej strony, mieszkańcy Podlasia, Warmii i Mazur oraz
Podkarpacia będą coraz częściej słyszeli o masowych zwolnieniach, przedłużającym
się okresie poszukiwania zatrudnienia i migracjach zarobkowych.
W jakich branżach możemy czuć się bezpiecznie?
Podobnie jak w III kw. 2009 roku, w IV kw. najwięcej ofert pracy pochodziło z
budownictwa (12 proc.). Branża znajduje się w dobrej sytuacji, gdyż rusza coraz
więcej projektów związanych z organizacją EURO 2012. Wiele inwestycji
dofinansowywanych jest też z Unii Europejskiej. Nieprzypadkowo na kolejnych
miejscach znalazł się handel (9 proc.) i sprzedaż (8 proc.). Pracodawcy
zatrudniają przedstawicieli handlowych, telemarketerów i sprzedawców, aby
zwiększać swoje zyski i nie stracić płynności finansowej.
Wzrasta też
zapotrzebowanie na finansistów (6 proc.), gdyż firmy potrzebują osób dbających o
oszczędne i mądre szacowanie zysków i strat. Branża usługowa (5 proc.) wzrasta
głównie ze względu na rozwój trzeciego sektora w polskiej gospodarce. Na
zatrudnienie miały szansę również osoby szukające pracy w fabrykach i inżynierii
(4 proc.). Na polskim rynku pracy nadal poszukiwani są fachowcy i absolwenci
kierunków technicznych.
W czołówce dziesięciu zatrudniających branż znalazły
się również restauracje i kawiarnie (4 proc.), edukacja (3 proc.), opieka
medyczna (3 proc.) oraz logistyka i dystrybucja (3 proc.).
Najlepszy zawód: fachowiec
Podobnie jak w pozostałych miesiącach 2009 roku, w IV kw. najwięcej ofert
pracy było przeznaczonych dla pracowników fachowych i fizycznych (30 proc.).
Jest to związane z zatrudnieniem w budownictwie, produkcji oraz fabrykach. Z
kolei 18 proc. ogłoszeń było przeznaczonych dla osób z wykształceniem ścisłym i
technicznym. W Polsce mamy nadal zbyt mało osób z wykształceniem technicznym, co
powoduje, że nawet w czasach kryzysu mogą one negocjować z pracodawcami wygodne
dla nich warunki zatrudnienia.
Spory odsetek ogłoszeń z handlu i sprzedaży
spowodował, że dla osób związanych zawodowo z marketingiem i sprzedażą było
przeznaczonych 14 proc. ofert, a dla ludzi pracujących w handlu detalicznym 9
proc. Na zatrudnienie mogli liczyć również pracownicy usług (8 proc.) oraz
finansiści (6 proc.).
Najmniej ofert pracy było adresowanych do menedżerów i
konsultantów (4 proc.), nauczycieli, lektorów i szkoleniowców (4 proc.) oraz
pracowników biurowych i administracyjnych (1 proc.).
Na którym szczeblu zatrudniają pracodawcy?
Na polskim rynku pracy w IV kw. 2009 roku nadal mięliśmy do czynienia ze
zjawiskiem zatrudniania największej ilości pracowników szeregowych, czyli
personelu, który nie ma wysokich kwalifikacji. Dla nich było przeznaczonych 65
proc. wszystkich ofert opublikowanych w serwisie rekrutacyjnym
SzybkoPraca.pl.
Na kolejnym miejscu znaleźli się wykwalifikowani pracownicy.
Do nich było adresowanych 28 proc. wszystkich ofert. Małe zapotrzebowanie na
wykwalifikowanych pracowników najbardziej odczuwają młodzi ludzie, którzy mają
największe problemy ze znalezieniem stałego zatrudnienia. W znalezieniu pracy
przeszkadza im brak doświadczenia zawodowego.
Naturalnym jest, że
najmniejsza liczba ofert będzie dotyczyła kadry piastującej najwyższe funkcje w
przedsiębiorstwach. W IV kw. 2009 roku dla kierowników działu bądź grupy
było przeznaczonych 5 proc. ofert, dla kadry zarządzającej 2 proc. i dla
dyrektorów oddziałów 1 proc.
Kto w Polsce szuka pracy?
Okazuje się, że najczęściej i najaktywniej zatrudnienia poszukują
wykwalifikowani pracownicy, czyli osoby z odpowiednim stażem pracy i
wykształceniem wyższym. W tej grupie zawodowej składa się średnio 9 CV na jedno
miejsce. Na drugim miejscu znaleźli się szeregowi pracownicy. Przesyłali oni
średnio 8 CV na jedno miejsce. Te grupy najbardziej odczuwają zmianę w
przedsiębiorstwach. Brak podwyżek, awansów, ograniczenie liczby szkoleń wpływa
na wzrost ich frustracji i powoduje chęć zmiany pracy.
Osoby pracujące na
wyższych poziomach w firmach poszukiwały nowego zatrudnienia z mniejszą
determinacją. Kierownicy grup składali średnio 4 CV na jedno miejsce, kadra
zarządzająca 2, a dyrektorzy oddziałów 1. Rotacja na takich stanowiskach jest
zawsze mniejsza.
Coraz częściej pracujemy na umowę zlecenie
Zwróćmy uwagę na pewien trend. Okazuje się, że zwiększającą się liczbę osób
pracujących na umowę zlecenie (25 proc.). Ten odsetek wzrósł o 10 punktów
procentowych w porównaniu do III kw. 2009 roku. Z kolei na pełen etat chce
zatrudniać 66 proc. pracodawców. Oznacza to zmniejszenie o 7 punktów
procentowych ilości pracodawców poszukujących takich pracowników. Można więc
wywnioskować, że rynek pracy tymczasowej nadal rośnie i trend wzrostowy powinien
utrzymać się także w najbliższych miesiącach.
Na część etatu chciało
zatrudniać 6 proc. pracodawców, prace sezonowe oferowało 2 proc. firm, a
praktykę bądź staż 1 proc. przedsiębiorstw.
Polski rynek pracy zaczyna się stabilizować. Niepokojąca jest tendencja pogłębiania różnic regionalnych, ale ogólny stan rynku jest lepszy niż można się było spodziewać po pierwszych miesiącach 2009 r. Pomimo oznak poprawy sytuacji, pracownicy mogą być umiarkowanymi optymistami. Najprawdopodobniej w 2010 skala zwolnień nie będzie duża, ale trudno oczekiwać wzrostu płac i zahamowania wzrostu bezrobocia. Na widoczną poprawę trzeba będzie jeszcze zaczekać.
Opublikowane fragmenty pochodzą z czwartej edycji raportu serwisu rekrutacyjnego SzybkoPraca.pl
