ZBP chce skorzystać z okazji

opublikowano: 07-08-2019, 22:00

Jesteśmy najlepsi, a rynek źle zrozumiał nasze intencje — twierdzi szef Centrum AMRON, które chce, aby jego szkolenia kończyły się państwowym certyfikatem.

— Nie chcemy monopolu na prowadzenie bazy danych o nieruchomościach i gruntach — podkreśla Jacek Furga, szef Centrum AMRON, które w celach komercyjnych gromadzi informacje o budynkach i gruntach w Polsce.

Centrum AMRON, którym zarządza Jacek Furga, powstało w 2004 r. Zasady
agregowania danych nieruchomościowych w bazie określa rekomendacja J, wydana
przez nadzór.
Zobacz więcej

POD NADZOREM:

Centrum AMRON, którym zarządza Jacek Furga, powstało w 2004 r. Zasady agregowania danych nieruchomościowych w bazie określa rekomendacja J, wydana przez nadzór. Fot. Łukasz Dejnarowicz/FORUM

Twierdzi też, że firmie zależy na tym, „aby mobilizować Polaków do podnoszenia kwalifikacji zawodowych, a konkurencyjne firmy — do wymiany danych, dla wzajemnego uzupełniania i weryfikowania jakości gromadzonych informacji o nieruchomościach”.

Kwestia interpretacji

Związek Banków Polskich od maja zabiega, by kwalifikacje analityków bankowych zajmujących się oceną wartości nieruchomości były certyfikowane przez państwo. W tym celu samorządowa organizacja reprezentująca interesy banków zwróciła się do resortu finansów, by stanowisko związane z „analizą i oceną nieruchomości na potrzeby zabezpieczenia wierzytelności bankowych” znalazło się w Zintegrowanym Systemie Kwalifikacji (ZSK). To państwowa księga, która określa zakres umiejętności dla poszczególnych profesji. Płatne szkolenia, dopuszczające kursanta do egzaminu, ma organizować Centrum Analiz i Monitorowania Rynku Obrotu Nieruchomościami (AMRON).

To ośrodek analityczno-badawczyspecjalizujący się w zagadnieniach związanych z rynkiem nieruchomości, działający w ramach Centrum Prawa Bankowego i Informacji (CPBiI) — spółki, której właścicielem jest ZBP. Pomysł związku — dowiedział się „PB” — nie podoba się zarówno konkurencyjnym dostawcom danych o nieruchomościach, jak i samym bankom. Pierwsza grupa uważa, że to próba zawłaszczenia rynku, druga obawia się, że ceny będzie dyktować jedna firma. O sprawie informowaliśmy szeroko na łamach „PB” w poniedziałkowym artykule „ZBP chce monopolu w nieruchomościach”. Jacek Furga uważa, że rynek źle odebrał intencje ZBP i Centrum AMRON.

— Wpis do ZKS nie wiąże się z tym, że osoba ubiegająca się o certyfikat musi szkolić się na naszej bazie. Może szkolić się u konkurencji, tylko później musi zdać egzamin, do którego my — na razie — najlepiej przygotowujemy — mówi prezes CPBiI.

Twierdzi, że idealnie byłoby zbudować państwową bazę danych o nieruchomościach i gruntach w Polsce, a tymczasem trzeba posiłkować się bazami komercyjnymi, dostępnymi na rynku. Jest ich wiele — m.in. Cenatorium (według nieoficjalnych danych ma około 4,3 mln rekordów informacyjnych) i Emmerson. Istnieje też około 380 powiatowych rejestrów, w których zgromadzonych jest w sumie około 5 mln informacji. Są one jednak rozproszone i nie zawsze dostępne w kanale zdalnym.

Czas na awans

Jak na ich tle prezentuje się AMRON? Centrum twierdzi, że w bazie zgromadziło ponad 3,3 mln informacji o budynkach i gruntach. Ma informacje o 1,9 mln mieszkań, 413 tys. domów jednorodzinnych, 172 tys. działek budowlanych, 700 tys. gruntów rolnych, a także o budynkach komercyjnych, lokalach użytkowych i stacjach paliw. Z bazy korzysta obecnie 240 rzeczoznawców majątkowych, największe banki państwowe, 28 banków komercyjnych, 337 banków spółdzielczych i ponad 200 innych podmiotów gospodarczych aktywnych na rynku nieruchomości. Od 2007 r. wykorzystują ją też Prokuratura Krajowa i Narodowy Bank Polski, a od 2014 r. — inspektorzy Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego.

— Centrum AMRON szkoli analityków bankowych i rzeczoznawców majątkowych od 2010 r. Nasze kursy cieszą się stałym zainteresowaniem — średnio szkolimy około 300 osób rocznie. Teraz, gdy pojawiły się nowe możliwości podniesienia jakości naszych szkoleń o certyfikat państwowy, postanowiliśmy zawnioskować o wpis do Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji — wyjaśnia Jacek Furga.

430 mld zł - taka jest łączna wartość kredytów mieszkaniowych…

2,3 mln …a tyle jest ich w portfelach bankowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu