Dziś na dwudniowym posiedzeniu zbiera się RPP. Rynek oczekuje redukcji stóp procentowych o 150-200 punktów bazowych. Po wczorajszym spotkaniu z Leszkiem Balcerowiczem, prezesem NBP, optymistą jest także Marek Belka, minister finansów. Minister jest przekonany, że rada zredukuje wkrótce stopy procentowe. Tym bardziej że inflacja mocno spada, a ceny żywności w I połowie października sugerują, że ta tendencja się utrzyma.
Obniżkę stóp procentowych sugeruje m.in. wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, który we wrześniu spadł do 4,3 proc. z 5,1 proc. w sierpniu. Odnotowano też spadek wszystkich miar inflacji bazowej. W I połowie października ceny żywności wzrosły tylko o 0,5 proc. w porównaniu z II połową września i o 0,7 proc. licząc do I połowy września. To oznacza, że inflacja w październiku powinna utrzymać się na bardzo niskim poziomie.
Nie wszyscy członkowie RPP są jednak optymistami.
— Poziom inflacji i inflacji bazowej przybliża obniżkę stóp procentowych. Wydaje się, że gwałtowne hamowanie gospodarki również powinno dać RPP pole do działania — uważa Wiesława Ziółkowska z RPP.
Większą ostrożność prezentuje inny przedstawiciel rady — Bogusław Grabowski. Jego zdaniem, zablokowanie 8,5 mld zł wydatków z budżetu w tym roku nie jest argumentem wystarczającym do cięcia stóp, a gospodarka i tak zaczyna wychodzić na prostą.
— Jesteśmy w punkcie zwrotnym, spowolnienie osiągnęło kulminacyjny punkt. Gospodarka zaczyna się poruszać w kierunku ożywienia — tłumaczy Bogusław Grabowski.