Zdenerwowanie można wyłączyć

Agnieszka Ostojska
opublikowano: 2001-02-23 00:00

Zdenerwowanie można wyłączyć

Stopień opanowania stresu zależy od zastosowanej metody

Pracowników w szczególny sposób narażonych na nerwowe sytuacje, firmy wysyłają na specjalistyczne treningi. Psychologowie, prowadzący tego typu szkolenia, różnią się jednak w ocenie skuteczności metod opanowania stresu.

Stres dotyka wszystkie grupy zawodowe. Szczególnie narażone są jednak osoby na stanowiskach kierowniczych oraz pracownicy mający bezpośredni kontakt z klientem. Od ich opanowania niejednokrotnie zależy wizerunek firmy. Coraz częściej zatrudnia się więc psychologów, którzy pomagają opanować stres. W zależności jednak od zawodu osoby szkolonej, trenerzy przygotowują specjalne programy pozwalające na opanowanie emocji w różnych sytuacjach występujących w firmie.

— Na szkoleniach z zakresu komunikacji często jednym z modułów są metody walki ze stresem. Dla przedstawicieli zawodów szczególnie narażonych na nerwowe sytuacje organizowane są sesje, podczas których uczestnicy uczą się, jak opanować stres. Treningi najlepiej przeprowadza się z pracownikami jednej firmy, ale nie na jej terenie. Nowe otoczenie znakomicie poprawia samopoczucie i ułatwia im oderwanie się od rzeczywistości — tłumaczy Beata Pieślak, menedżer do spraw szkoleń z firmy Haxel Consulting.

Jej zdaniem, aby skutecznie walczyć ze stresem trzeba zająć się jego źródłami. W skrajnych przypadkach, gdy nie można wyeliminować przyczyny nerwowej sytuacji, niweluje się tylko jej następstwa.

Każdy inaczej

Na nieszczęście dla szkoleniowców źródła napięć są indywidualne. Każdy pracownik ma własne lęki i każdy z nich musi sobie z nimi radzić. Trenerzy mogą jedynie wskazać, jak wyodrębnić ich przyczynę oraz co zrobić, by nie powodowała więcej zdenerwowania.

— Ważne są również metody odreagowywania stresu. Najskuteczniejsze to joga i tai-chi. Dobre efekty przynosi również umiejętne oddychanie. Stres powoduje, że oddychamy płytko, co staje się przyczyną niedoboru tlenu w organizmie i co potęguje stres. Dlatego też staramy się zwrócić uwagę naszych kursantów na oddech — podkreśla Beata Pieślak.

Szczepionka na stres

Innego zdania jest Andrzej Batko, dyrektor programowy Instytutu Neurolingwistyki. Uważa on, że ciągłe dociekanie, co przyczyniło się do wywołania u nas reakcji stresowej, może jeszcze bardziej zdenerwować pracownika.

— Takie działania mogą na początku przynieść poprawę samopoczucia. W końcu jednak mogą stać się przyczyną frustracji. Człowiek jest narażony na stres całe życie. Szczegółowe dociekanie jego powodów jest często bolesne i czasochłonne — wyjaśnia Andrzej Batko.

Według niego, najlepszą metodą jest uodpornienie się na podbramkowe sytuacje. Sama istota stresu jest nieważna, jeżeli można opanować umiejętność nieprzyjmowania go do wiadomości w zbyt personalny sposób.

— Neuro Lingwistyczne Programowanie (NLP) umożliwia kontrolę emocji. Metoda ta oparta jest na indywidualnym kodzie skojarzeń, który można łatwo zmieniać i sterować nim. Aby zachować się w stresowej sytuacji w określony sposób, wystarczy uruchomić odpowiednie bodźce. Wbrew pozorom nie muszą one być rzeczywiste. Za podstawowe narzędzie ma nam służyć nasza wyobraźnia — twierdzi Andrzej Batko.

Jego zdaniem, zajęcia prowadzone przy wykorzystaniu metod NLP nie mają nic wspólnego z warsztatem edukacyjnym. Mają one charakter treningu układu nerwowego.

Według Arkadiusza Kowalskiego, właściciela firmy szkoleniowej Alpha +, w opanowaniu własnych emocji pomaga ich wcześniejsze zaplanowanie.

— Emocjonalna mapa stresującego spotkania pomaga. Wiemy, czego się spodziewać, a nic tak nie denerwuje, jak niemiła niespodzianka — przyznaje Arkadiusz Kowalski.

Zarządzanie stresem

Okazuje się, że stres można wykorzystać do konstruktywnego działania. Zarządzanie stresem oraz przez stres bazuje na działaniu organizmu przy podwyższonym poziomie adrenaliny.

— Szkolenia wykorzystujące stan zdenerwowania do bardziej wydajnego działania są rzadkie, ale się zdarzają. Większość pracodawców chce jednak odstresować swoich pracowników. Są jednak i tacy, którzy idą w nieco innym kierunku. Znane są przypadki zwiększonej percepcji i koncentracji właśnie w sytuacjach podbramkowych. Wyższy poziom adrenaliny wspomaga w niektórych przypadkach proces myślenia. Na wykorzystaniu tego typu reakcji zależy niektórym firmom — wyjaśnia Jerzy Jankowski, konsultant w firmie Comartin.

Agnieszka Ostojska

[email protected] tel. (22) 611-62-24