Już blisko 20 proc. można było w tym miesiącu zarobić na akcjach Zetkamy. Choć wczoraj obserwowaliśmy 1,6-proc. korektę, to, zdaniem analityków, akcje producenta armatury przemysłowej i odlewów żeliwnych mają jeszcze potencjał wzrostowy. Na rynku głośno także o tym, że spółka kontrolowana przez jeden z funduszy z grupy Riverside może podnieść tegoroczne prognozy. W minionym tygodniu ukazała się rekomendacja CDM Pekao, zalecająca kupno akcji Zetkamy. Broker oszacował wartość tych papierów na 20 zł za sztukę. Na giełdzie wczoraj ich cena wynosiła około 15,5 zł, co daje blisko 30-proc. potencjał wzrostowy w stosunku do szacunków CDM.
Czy jednak po ostatnich dość mocnych wzrostach notowania Zetkamy mogą dalej rosnąć? To już zależy od samej spółki. Przede wszystkim musi pokazać dobre wyniki w ostatnim kwartale tego roku. To, że jest w stanie tego dokonać, udowodniła w miniony piątek, prezentując osiągnięcia III kwartału. Utrzymujący się wysoki popyt na produkty Zetkamy przy jednoczesnym spadku cen surowców (szczególnie surówki, złomu i koksu) sprawił, że w minionym kwartale jej wynik operacyjny zwiększył się o 95 proc., do 2,15 mln zł. Zysk netto okazał się wyższy o blisko 230 proc. (1,8 mln zł), a przychody o ponad 7 proc. w stosunku do III kw. 2004 roku. Obecnie dźwignią handlu staje się eksport produktów do krajów Europy Środkowo-Wschodniej (ponad 100-proc. wzrost eksportu).
Dobre pierwsze trzy kwartały sprawiły, że po dziewięciu miesiącach spółka zrealizowała 83 proc. tegorocznej prognozy zysku netto, 80 proc. zaplanowanego EBITDA oraz 77 proc. przychodów. Jest więc szansa, że założenia zostaną wykonane z nawiązką. Sam zarząd spółki zapewnia, że z wykonaniem planów na ten rok nie powinno być żadnych problemów. Jednocześnie dodaje, że ewentualnej korekty prognozy w górę można spodziewać się dopiero w listopadzie po dokonaniu analiz.