Zginął jeden z weteranów Lehmana

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2014-01-08 07:14

W wieku 61 lat w wypadku drogowym zginął Robert W. Norton, jeden z najbardziej znanych pracowników Lehman Management, a potem jego sukcesorów Ark Asset Management i Smith Graham, informuje Bloomberg. Norton spędził w tych firmach łącznie 29 lat.

Do tragicznego zdarzenia doszło w Boca Raton na Florydzie. Prowadzonemu przez Nortona motocyklowi Harley-Davidson Ultra Classic zajechał drogę Minii Cooper, w efekcie czego motocyklista został wyrzucony z pojazdu i zmarł na miejscu zdarzenia. Sprawą zajęła się już prokuratura.

Norton dołączył to teamu Lehman Management, inwestycyjnego oddziału Shearson Lehman/American Express w 1984 r. W Ark AM, który wyrósł ze struktur Shearson, w ciągu 25 lat kariery dochrapał się stanowiska dyrektora zarządzającego i szefa marketingu.

Z kolei od 2009 r. przechodząc do Smith Graham i pracując w Nowym Jorku i na Florydzie, pełnił funkcję wiceprezydenta wykonawczego i dyrektora handlu papierami wartościowymi.

Norton urodził się 20 sierpnia 1952 roku w Hackensack w stanie New Jersey. Zdobył tytuł licencjata w dziedzinie biznesu na Montclair State University w 1974 roku oraz tytuł MBA w zakresie marketingu w Seton Hall University w South Orange w 1977 roku.

Znany był m.in. z zamiłowania do kultowych amerykańskich pojazdów. W swoim garażu posiadał m.in. takie legendarne marki jak motory Harleya czy auta Camaro i Corvetty.