Zgoda na split payment

Wszystkie kluby poselskie są za wdrożeniem mechanizmu podzielonej płatności VAT.

Rewolucyjny na skalę europejską i najważniejszy z projektów podatkowych Ministerstwa Finansów (MF) od wielu lat dostał zielone światło od wszystkich ugrupowań politycznych. Zgodną wolą i partii rządzącej, i opozycji projekt wprowadzający tzw. split payment został skierowany do dalszych prac w sejmowej komisji finansów publicznych.

Koszty niewymierne
Zobacz więcej

Koszty niewymierne

Paweł Gruza, wiceminister finansów, przekonywał wczoraj posłów, że system split payment wyeliminuje niemałe koszty firm wynikające z niepewności co do rzetelności ich kontrahentów. Marek Wiśniewski

Problem płynności

Przyjęty niedawno przez Radę Ministrów projekt dotyczący split payment to oczko w głowie resortu finansów. Ma być najskuteczniejszym orężem zwalczającym wyłudzenia podatku VAT. W Sejmie zachwalał go Paweł Gruza, wiceminister finansów.

— Mechanizm pozwoli na skuteczne uszczelnienie systemu podatkowego, zwiększy pewność obrotu gospodarczego i poprawi sytuację uczciwych przedsiębiorców, zabezpieczając ich przed kłopotami, które mogą wyniknąć z wciągnięcia w karuzelę podatkową. W pierwszym roku obowiązywania, czyli w 2018, jego plusy i minusy się zniosą, ale w 2019 r. pojawią się dodatnie efekty fiskalne rzędu 2 mld zł — mówił wiceminister. Podzielona płatność w dużym skrócie ma polegać na tym, że odbiorca towaru czy usługi zdecyduje (MF tłumaczy, że dobrowolnie), czy chce dostawcy przelać całą kwotę zapłaty czy tylko netto, a część stanowiącą podatek VAT skierować na specjalne konto VAT kontrahenta.

— Split payment nie będzie dobrowolny. Przecież to odbiorcytowarów i usług będą o nim decydować, czyli także o płynności finansowej swoich dostawców. Rząd eksponuje zalety projektu, ale nic nie mówi o jego wadach — stwierdził Włodzimierz Nykiel, poseł PO.

Firmy nie będą mogły swobodnie, tak jak dziś, wydawać pieniędzy z konta VAT (będą mogły z niego rozliczać tylko podatek z fiskusem i kontrahentami). Aby je na coś przeznaczyć (np. zainwestować), muszą uzyskać zgodę naczelnika urzędu skarbowego (ten podejmie decyzję w ciągu 60 dni). Pogorszenie płynności firm z powodu niemożności korzystania z pieniędzy na kontach VAT wytknęli projektowi przedstawiciele partii opozycyjnych (wcześniej kładły na to nacisk organizacje przedsiębiorców i eksperci podatkowi).

— Split payment ograniczy płynność finansową firm. Już obecnie w obrocie gospodarczym brakuje około 400 mld zł kapitału, a jego podaż jeszcze znacznie zmniejszy właśnie podzielona płatność, zamrażając wielkie pieniądze na kontach VAT — stwierdził Krzysztof Sitarski, poseł Kukiz 15. Ten problem podkreślał też poseł Nykiel i wskazywał inne zagrożenia.

— Do działalności firmy potrzebują całej kwoty zapłaty, także VAT. Dzielenie jej w taki sposób może rodzić naciski na dostawców, że jeśli nie zgodzą się np. obniżyć ceny towaru czy usługi, to odbiorcy mogą zagrozić im zafundowaniem split paymentu, czyli pogorszeniem płynności — mówił Włodzimierz Nykiel. Marek Jakubiak, poseł Kukiz 15, zasugerował, że rząd w swoim interesie idzie na łatwiznę.

— Skarb państwa jakby umywa ręce. Zamrozi duże kwoty firm z VAT na specjalnych kontach, a przedsiębiorcy niech sami się z tym wszystkim borykają. Rynek straci ogromne pieniądze, które znikną z obrotu gospodarczego — stwierdził poseł. Mirosław Pampuch, poseł Nowoczesnej, pytał, czy rząd zamierza pomagać firmom, którym zostanie zaburzona płynność.

— Z powodu pogorszenia płynności firmy będą zmuszone brać kredyt na jej poprawę. Czy budżet państwa będzie w jakiś sposób rekompensował koszty firmom? A dojdą też koszty na systemy informatyczno-księgowe i na obsługę księgową — podkreślił poseł.

Szybszy zwrot VAT

Nagrodą za wejście w system split payment ma być m.in. sztywny, 25-dniowy, termin na uzyskiwanie zwrotów VAT. — To żadne przyspieszenie. Rząd mami przedsiębiorców. Już dziś na wniosek firmy VAT może być zwrócony w 25 dni. To, co proponuje rząd, to nie jest żaden handicap — stwierdził Mirosław Pampuch. Sytuację ze zwrotami sprecyzował wiceminister finansów.

— Obecnie, żeby uzyskać zwrot VAT w przyspieszonym, 25-dniowym, terminie, trzeba spełnić wiele warunków. Wielu firmom to się nie udaje. Natomiast wejście w split payment zagwarantuje automatycznie zwrot VAT w 25 dni — wyjaśnił Paweł Gruza.

Przedstawiciele wszystkich klubów opozycyjnych poparli dalsze prace nad projektem rządu, lecz podkreślili, że konieczne będzie zwiększenie bezpieczeństwa finansowego przedsiębiorców. Ustawa ma wejść 1 kwietnia 2018 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Zgoda na split payment