Zielona energia może być stabilna

Energetyka: Tanieje energia z OZE. Eksperci wskazują, że warto rozważyć inwestycje w takie instalacje

Ilość prądu generowanego przez odnawialne źródła energii na świecie rośnie z roku na rok. Według wyliczeń IEA (Międzynarodowa Agencja Energii) w 2014 produkcja elektryczności z OZE na świecie sięgnie 5,4 tys. TWh (terawatogodzin), a prognozy zakładają regularny wzrost, który w 2018 r. wyniesie 6,9 tys. TWh.

ODEJŚĆ OD WĘGLA:
Zobacz więcej

ODEJŚĆ OD WĘGLA:

Kierowanie się jedynie obecnymi kosztami jest krótkowzroczne, bo energia ze źródeł odnawialnych ciągle tanieje, a z paliw kopalnych drożeje — mówi Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej. [FOT. ARC]

Na razie priorytetem nowego rządu jest budowa Unii Energetycznej i negocjacje w sprawie kolejnych, ambitnych celów unijnych wobec redukcji emisji CO 2. W Polsce nadal trwają prace i dyskusje nad ustawą o OZE, a także ewentualną budową elektrowni jądrowej. Ta ostatnia opcja ma duże poparcie społeczeństwa — wg badań Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych zaprezentowanych na początku października 2014 r. wsparcie dla atomu deklarowało aż 64 proc. badanych.

Sposób na bezpieczeństwo

W Polsce, o ile łączna moc instalacji OZE rzeczywiście jest co roku wyższa, to produkcja zmalała znacznie, porównując 2012 (prawie 16 TWh) i 2013 r. (12,4 TWh). Dane Urzędu Regulacji Energetyki (URE) z czerwca 2014 r. wskazują, że udział energii elektrycznej z OZE w całości krajowej sprzedaży energii w 2013 wyniósł niecałe 12,2 proc.

Zgodnie z unijnym pakietem klimatycznym do 2020 mamy osiągnąć poziom 15 proc. Obecnie w Polsce najczęściej wykorzystywanym źródłem energii odnawialnej są elektrownie wiatrowe, których wg danych URE w kraju znajduje się 890. To one odpowiadały za prawie połowę wytworzonego z OZE prądu w 2013 r., chociaż warto zaznaczyć, że w poprzednich latach taką pozycję posiadała energia pochodząca ze współspalania.

Istotnym elementem systemu były także elektrownie wodne, które w 2013 r. wytworzyły 2,4 TWh energii. Podobny poziom produkcji odnotowano z wykorzystaniem współspalania. Jednak kiedy mowa o rozwoju OZE, zawsze pojawia się pytanie o bezpieczeństwo dostaw takiej energii. Zdaniem Andrzeja Ancygiera, pracownika naukowego Hertie School of Governance w Berlinie, zwłaszcza energia wiatrowa charakteryzuje się dużą zmiennością, ale z tym można sobie poradzić różnymi metodami.

— Np. poprzez elastyczne źródła odnawialne, jak biomasa czy energetyka wodna. Poza tym można też odpowiednio zarządzać popytem na energię, np. włączając chłodnie w momencie zbyt wysokiej podaży prądu. Innym sposobem jest magazynowanie energii, co jest szczególnie popularne w przypadku niemieckich prosumentów, którzy także w nocy chcą korzystać z własnego prądu — wymienia Andrzej Ancygier.

Tłumaczy, że energia ze słońca produkowana jest także w pochmurne dni, ale najwyższe dostawy energii z tego źródła następują w lecie, w gorące dni, kiedy wzrasta zapotrzebowanie na prąd.

Szkodliwa krótkowzroczność

Zdaniem ekspertów, najlepszą strategią na rozwój zielonej energii jest inwestowanie we wszystkie źródła odnawialne.

— Opieranie systemu na jednym rodzaju instalacji OZE mija się z celem, bo odnawialne zasoby energetyczne są ograniczone, a odbiorcy mają różne profile konsumpcji energii. Rozwijając np. tylko farmy wiatrowe, można bardzo łatwo wpaść w pułapkę kosztową, bo rosną wydatki na bilansowanie i przyłączanie do sieci. W przypadku elektrowni wodnych czy spalania biomasy nasze krajowe możliwości powoli się kurczą, a przy sięganiu po coraz bardziej ograniczone zasoby rosną koszty ich pozyskania i przetworzenia na energię. Dlatego obecnie należy się skupić na wzroście efektywności produkcji energii z tych OZE. Najbardziej stabilne dostawy zapewnia energia geotermalna, ale na razie jest to zbyt droga technologia — ocenia Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej.

Tłumaczy, że problemem jest też niewłaściwe podejście do inwestycji w OZE.

— Kierowanie się jedynie obecnymi kosztami jest krótkowzroczne, bo energia ze źródeł odnawialnych ciągle tanieje, a z paliw kopalnych drożeje. W Niemczech, w ciągu ostatnich lat ceny energii z fotowoltaiki spadły o około 80 proc., energii wiatrowej o 50-60 proc. Średnia cena energii w Niemczech w kontraktach z dostawą na lata 2015/2016 jest już o 30-40 zł za MWh niższa niż w Polsce. Jeżeli nie zmieni się strategia inwestycyjna w naszym kraju, nakierowana na wykorzystanie drożejącego węgla, pozostaniemy na zawsze importerem coraz tańszej, zachodniej energii z OZE — mówi Grzegorz Wiśniewski.

Według opracowania IRENA (Międzynarodowa Agencja Energii Odnawialnej) koszty związane generowaniem energii z paneli fotowoltaicznych od 2008 r. spadły o 80 proc. Ceny turbin wiatrowych w tym czasie zmniejszyły się o 30 proc., a energia wytwarzana przez lądowe farmy wiatrowe staniała o 18 proc. od 2009 r.

— W Polsce na rozwój zielonej energii z pewnością dobry wpływ miałoby podniesienie ceny odkupu energii od prosumentów, która obecnie wynosi 80 proc. ceny sprzedaży energii na giełdzie — podkreśla Andrzej Ancygier.

Zaznacza, że chociaż zmienność dostaw energii ze źródeł odnawialnych może powodować pewne problemy, to z drugiej strony wzajemnie się uzupełniają. Przykładowo, w chłodniejsze dni maleją dostawy energii ze słońca, ale wtedy z reguły więcej energii produkują farmy wiatrowe. Dobrze obrazują to dane z Niemiec, które pokazują, że od listopada do marca znacznie rosną dostawy energii z wiatru, ale w późniejszych okresach zdecydowanie lepiej radzą sobie panele fotowoltaiczne. U naszego zachodniego sąsiada w niektóre dni, w południe już ponad połowa konsumowanej energii pochodzi ze źródeł odnawialnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Zielona energia może być stabilna