Od 1 stycznia 2004 r. w notowaniach giełdowych pojawi się nowa spółka z sektora budowlanego — Polimex-Mostostal Siedlce.
Spółka córka wchłonie córkę matkę. Taka jest decyzja zarządów Mostostalu Siedlce i Polimexu Cekop (który ma 55 proc. akcji Mostostalu). Teraz muszą ją zaakceptować WZA obu firm, które odbędą się na początku października. Szefowie nowego podmiotu zapowiadają też stopniową inkorporację swoich spółek zależnych. Jest ich aż 16, w tym giełdowe Naftobudowa i Zrew.
— Fuzja ma podnieść wartość naszej grupy. Ułatwi także dostęp do źródeł finansowania i obniży koszty własne — twierdzi Aleksander Jonek, prezes Mostostalu Siedlce.
Dodaje, że połączenie ma też zwiększyć płynność akcji spółki.
Mostostal jako strona przejmująca wyemituje 8,9 mln akcji dla dotychczasowych akcjonariuszy Polimexu, firmy realizującej inwestycje m.in. dla przemysłu naftowego i energetyki. Otrzymają oni 0,37 akcji w zamian za jeden walor Polimexu.
Z takim scenariuszem nie zgadza się Grzegorz Stulgis, jeden z inwestorów indywidualnych, który twierdzi, że nikt nie pytał o zdanie mniejszościowych akcjonariuszy Mostostalu (mają oni w sumie 40 proc. akcji spółki).
— Zrobimy to na najbliższym WZA — zapewnia Aleksander Jonek.
Po fuzji 5,5 mln akcji Mostostalu zostanie umorzonych. Prawie 25 proc. walorów nowego podmiotu będzie miał Handlowy Investment, 24,8 proc. PIP Managers Ltd., 10 proc. udziałów zachowa Skarb Państwa.
Siedlecki Mostostal jest wyróżniającą się spółką w sektorze budowlanym. W I półroczu grupa zarobiła netto 8,5 mln zł przy przychodach 235 mln zł . Polimex radzi sobie gorzej. Po pierwszym półroczu spółce udało się nieznacznie wyjść na plus, a przychody wyniosły 100 mln zł.