Złota corsa pojechała do Bydgoszczy

Renata Zawadzka
opublikowano: 06-05-1999, 00:00

Złota corsa pojechała do Bydgoszczy

WYMARZONE KLUCZYKI: Główną nagrodę w konkursie wręczył zwycięzcom Christopher Cameron, odpowiadający, w imieniu firmy Gillette, za sprzedaż produktów Parkera i Watermana w Europie Środkowej i Wschodniej. Państwo Małgorzata i Mariusz Bąkowie nie kryją radości.

TRZEBA SIĘ DZIELIĆ: Partex uczestniczy w wielu akcjach charytatywnych. Niektóre sam inicjuje. Jak twierdzi szef firmy Andrzej Partyka, miło jest gromadzić zyski, by móc się nimi dzielić. Finał konkursu był okazją do wręczenia Małgorzacie Zielińskiej, dyrektorowi Fundacji Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez granic”, daru w formie materiałów piśmiennych o wartości 50 tys zł.

SUKCES ZOBOWIĄZUJE: Ponad połowa rynku materiałów piśmiennych w Polsce należy do Parkera. Jako firma zabiegaliśmy także o uzyskanie pozycji lidera i będziemy starali się ją utrzymać — zapewnia Wacław Reydych, dyrektor handlowy Partexu.

NIESPODZIEWANY SUKCES: Sklep Notabene z Gdyni, pierwszy w Polsce z norweskiej sieci, obejmującej w kraju macierzystym 50 sklepów, uzyskał piąte miejsce w konkursie. — W marcu otworzyliśmy kolejną placówkę w warszawskim Klifie i też mamy sukcesy — twierdzi Alicja Hyjek-Hansen, odbierająca nagrodę.

400 sklepów z całej Polski uczestniczyło w trwającej dwa miesiące akcji promocyjnej Parkera pod hasłem „Złota Corsa”. Zwycięzca konkursu osiągnął sprzedaż 20 razy większą od planowanej. W całej firmie wynik poprawił się o 40 proc.

Spośród światowych marek w Polsce chyba najbardziej popularny jest Parker, choć zbieracze piór z limitowanych serii być może nie zgodziliby się z tym twierdzeniem. Nie oni jednak decydują o zakupach tzw. produktów funkcjonalnych, a sprzedaż tych ostatnich została objęta konkursem.

— Chcieliśmy dać jednakowe szanse wszystkim. Toteż ustaliliśmy dla każdego uczestnika konkursu indywidualny plan sprzedaży — mówi Wacław Reydych, dyrektor handlowy Partexu.

Konkurs, powiązany z kampanią promocyjną, trwał dwa miesiące. W lutym i marcu tego roku firma Partex zanotowała 40-procentowy wzrost sprzedaży materiałów piśmiennych Parkera w porównaniu z analogicznym okresem 1998 r. Całej akcji towarzyszyła atmosfera zaciętej rywalizacji. W końcu główna nagroda — opel corsa — warta była zachodu.

— Właściciele sklepów w pełni wykorzystali ogólnopolską reklamę. Sprzedaż zaczęła im błyskawicznie rosnąć, a zwycięzca blisko 20-krotnie przekroczył założony plan — opowiada Wacław Reydych.

Partex wielką wagę przywiązuje do szkolenia sprzedawców, do marchandisingu, a także do pozyskiwania najmłodszych klientów.

— Realizujemy, powiązane z konkursami, programy edukacyjne w kilku tysiącach szkół. Próbujemy zachęcić młodzież do pisania piórem. Moja córka pisze wypracowania na komputerze. Jej kartek z wakacji nie sposób odczytać. Grafologowie twierdzą, że pisanie piórem ma wpływ na charakter pisma. Jeśli potwierdzi to przeprowadzony przez nas w ubiegłym roku konkurs kaligrafii, zamierzamy skierować wniosek do MEN o przywrócenie obowiązku pisania piórem w szkole — zapowiada Andrzej Partyka, szef Partexu.

Parker uzyskał prawo do umieszczania w bieżącym roku i następnym na wszystkich materiałach piśmiennych logo Królewskiego Obserwatorium Astronomicznego Greenwich. Tam właśnie dokładnie o godzinie 0.00 rozpocznie się drugie tysiąclecie.

— Od grudnia, ewentualnie stycznia 2000 roku, rozpoczniemy sprzedaż limitowanej serii piór Duofold Greenwich. Parker zapewnił logo, my zaś wymyśliliśmy sobie limit 365 piór — tyle, ile dni ma ostatni rok tysiąclecia — zapowiada Wacław Reydych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Renata Zawadzka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Złota corsa pojechała do Bydgoszczy