Złoto jest silne słabością dolara

Adrian Boczkowski
26-11-2009, 00:00

Nominalny kurs złota na rynku spot przebił wczoraj kolejną barierę — 1180 USD za uncję (po wzroście o ponad 1 proc.). Wypełnia się scenariusz, o jakim napisaliśmy już w październiku. Wtedy silne sygnały z rynku opcji na złoto wskazywały, że wkrótce notowania tego metalu przebiją 1100 USD i jeszcze w tym roku mogą zbliżyć się do 1200 USD. Co dalej? Bazując na oczekiwaniach graczy z rynku terminowego, na koniec przyszłego roku kurs złota powinien przekroczyć 1500 USD. Dziś widać, że może to stać się jeszcze szybciej.

Dynamiczna zwyżka ceny żółtego kruszcu przybiera na sile wraz z przyspieszaniem procesu osłabiania dolara. Nie chodzi więc o czarny scenariusz dla gospodarki światowej i giełd akcji (wtedy złoto mocno drożałoby realnie jako pewna lokata kapitału). Wartość i płynność rynku złota rośnie. Inwestorzy coraz chętniej wchodzą na ten rynek, by zabezpieczyć swoje dolarowe aktywa. Złoto porusza się przecież wyraźnie w przeciwnym kierunku niż waluta USA. To tłumaczy wczorajszy rekord notowań kruszcu. Amerykańska waluta przeżyła poważne osłabienie. Kurs EUR/USD przebił mocny opór przy 1,505. Gracze z rynku Forex, którzy dobrze obstawili kierunek i skalę zmian, zarobili już krocie.

Wczorajszy ruch pary EUR/USD zwiększa szanse na to, że osłabienie amerykańskiej waluty przybierze na sile w najbliższym czasie. Nie chodzi tu tylko o technikę. Praktycznie zerowe stopy procentowe w USA, które utrzymają się jeszcze przez kilka kwartałów, napędzają spekulacyjny proces carry trade, który osłabia dolara. Co ważne, na rynek napływają coraz lepsze dane makro, które wskazują na postępujące ożywienie gospodarek. To faworyzuje waluty emerging markets, więc złoty silnie zyskuje na sile, a kurs złota w naszej walucie wcale nie rośnie jak na drożdżach (o dolarze czytaj więcej na s. 24).

Notowaniom złota sprzyja także popyt ze strony banków centralnych. Oprócz wcześniejszych spekulacji o dużych zakupach złotych sztabek przez kilka dużych banków centralnych, teraz atmosferę podgrzał indyjski "Financial Chronicle". Doniósł, że tamtejszy bank centralny może dokupić sztabek w ramach swoich rezerw, co część rynku przyjęła jako pewnik.

Nie tylko złoto rośnie w siłę. Wyraźnie zwyżkują także dolarowe kursy metali przemysłowych oraz surowców rolnych. To gra pod silniejszy wzrost gospodarczy w przyszłym roku (prognozy wobec gospodarki USA podniósł ostatnio Fed). Cena miedzi z dostawą za trzy miesiące skoczyła w Londynie o ponad 1 proc., do prawie 7 tys. USD za tonę, a ołów — o blisko 2 proc., do 2,4 tys. USD/t. Soja z dostawą w styczniu przekroczyła już 10,5 USD za buszel na fali spekulacji o rosnącym popycie ze strony Chin, a pszenica zaczęła odrabiać straty z minionego tygodnia. Jej cena z dostawą w marcu zbliżyła się do 5,65 USD za buszel.

Adrian Boczkowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złoto jest silne słabością dolara