Złoto nabiera blasku

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 21-01-2022, 14:35

Wysoka inflacja, niepokoje na granicy rosyjsko-ukraińskiej i na Bliskim Wschodzie sprzyjają wzrostowi cen żółtego kruszcu. Złoto najczęściej kupowane jest w sztabkach lub w monetach, ale to niejedyny sposób inwestowania w nie, choć inne mogą nieść większe ryzyko.

Dobre prognozy:
Dobre prognozy:
Analitycy Société Générale uważają, że cena złota wzrośnie w pierwszym kwartale 2022 r. do 1950 USD za uncję, a specjaliści z Goldman Sachs, że może być nawet o 50 USD wyższa.
Chris Ratcliffe

W 2021 r. złoto nie było najlepszą inwestycją, mimo że inflacja rosła. Teraz prognozy też się bardzo różnią. Jedni ze względu na oczekiwane podnoszenie stóp procentowych przez Fed obniżają je, a nawet spodziewają się spadku ceny, inni – np. analitycy Société Générale – uważają, że cena wzrośnie w pierwszym kwartale do 1950 USD za uncję, a Goldman Sachs, że może być nawet o 50 USD wyższa.

– Na uwagę zasługuje to, że notowania złota radzą sobie dobrze nawet w obliczu oczekiwań zacieśniania polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych. Wiele wskazuje na to, że zapowiedzi działań Fed zostały na tym rynku uwzględnione w cenach, więc nie stanowią zaskoczenia i nie wpływają już negatywnie na notowania złota. Ponadto zacieśnianie polityki monetarnej w USA, zwłaszcza gdyby nastąpiło w szybkim tempie, mogłoby uderzyć w amerykańską gospodarkę, a wtedy złoto mogłoby się sprawdzić jako bezpieczna przystań – tłumaczy Paweł Grubiak, prezes i doradca inwestycyjny w Superfund TFI.

Ole Hansen, dyrektor ds. strategii rynków surowców w Saxo, uważa, że pod koniec roku cena złota będzie wyższa niż była w grudniu 2021 r. Te prognozy tłumaczy przede wszystkim oczekiwaniem, że rentowności obligacji pójdą w górę, co spowoduje wzrost realnych rentowności, które od wielu lat cechuje ujemna korelacja względem ceny złota.

Płynna inwestycja

Odlewanie sztabek złota
Odlewanie sztabek złota
Waldo Swiegers

Bez względu na prognozy popyt na złoto rośnie. W pierwszych trzech kwartałach 2021 r. globalny popyt na fizyczne złoto był najwyższy od takiego samego okresu w 2013 r. – wynika z danych Światowej Rady Złota. W czołówce kupujących są Chiny, Indie i Stany Zjednoczone, ale przybywa też nabywców w Europie. Wprawdzie najwięcej kupowały Niemcy, ale szacuje się, że Polska znajduje się już w pierwszej piątce pod względem sprzedaży sztabek i złotych monet na rynku detalicznym.

Złoto inwestycyjne jest chętnie nabywane ze względu na łatwe kupno i ewentualną sprzedaż. Firm handlujących złotem przybywa. Złote sztabki można też kupować w niektórych bankach. Najchętniej nabywane są sztabki uncjowe i uncjowe monety bulionowe: Kanadyjski Liść Klonowy i Australijski Kangur, które najłatwiej spieniężyć, oraz sztabki stugramowe. Wybór jest jednak znacznie szerszy, a wszystkie produkty można kupić online z dostawą do domu do równowartości 15 tys. EUR. Ograniczenie to jest związane z wejściem w życie ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Ważny jest tylko wybór sprawdzonego dostawcy.

Pożądane:
Pożądane:
Kanadyjski Liść Klonowy i Australijski Kangur to najchętniej kupowane uncjowe monety bulionowe.
materiały prasowe

– Warto też zwrócić uwagę na termin dostępności produktu. Przekraczający 15 dni może oznaczać, że sprzedawca nie ma konkretnego produktu na stanie i dopiero po naszej płatności zamówi towar. Będziemy jak inwestor, który kupuje dziurę w ziemi na placu dopiero co ogrodzonym przez dewelopera, zamiast kupić gotowe mieszkanie. A przecież deweloper może zbankrutować, lub mogą się pojawić problemy z określeniem własności gruntu – wskazuje Jarosław Żołędowski z Mennicy Skarbowej.

Skrytka zamiast szafy

Bezpieczeństwo:
Bezpieczeństwo:
Trzymanie złota w szafie nie jest najlepszym wyjściem. Lepiej wynająć skrytkę bankową.
Michaela Handrek-Rehle

Systematyczne kupowanie sztabek i złotych monet pozwala na uśrednianie cen i jest zabezpieczeniem przed inflacją. Pojawia się jednak problem z ich przechowywaniem, bo trzymanie złota w szafie nie jest najlepszym wyjściem. Lepiej wynająć skrytkę bankową. Skrytki depozytowe oferuje też Mennica Skarbowa.

– Nasz skarbiec jest jednym z najlepiej strzeżonych miejsc w Polsce. Oprócz zabezpieczeń, takich jak całodobowy monitoring, dwa różne systemy zamknięć, podziemne umiejscowienie, również zawartość każdego depozytu jest dodatkowo ubezpieczona – podkreśla Adam Stroniawski z Bezpiecznego Skarbca.

Przedstawiciele Mennicy Skarbowej radzą też rozważenie kupna tzw. combibaru lub smartpacka – wyglądających jak tabliczka czekolady 10-, 50- bądź 100-gramowych sztabek, które pozwalają na odrywanie mniejszych kawałków i ich sprzedaż w dowolnym momencie bądź obdarowanie bliskiej osoby.

– Warto podkreślić, że wbrew panującej jeszcze kilka lat temu opinii, złoto wcale nie jest drogą inwestycją, a potrzebny kapitał można uzbierać znacznie szybciej niż chociażby wkład własny na zakup nieruchomości – jednogramową sztabkę można już kupić za około 300 zł. To wszystko w połączeniu z trudną do opanowania inflacją i coraz mniejszą wiarą w to, że, jak zapewniają politycy, sytuacja niebawem wróci do normy sprzed pandemii, sprawia, że zainteresowanie złotem stale wzrasta. Według naszych szacunków w tym roku Polacy kupią znacznie ponad 12 ton złota inwestycyjnego – mówi Jarosław Żołędowski.

W Polsce rośnie też popyt na złotą biżuterię, choć nie jest to najlepsza inwestycja, zwłaszcza jeśli kupuje się współczesne precjoza z myślą o lokacie. Trudno je bowiem szybko spieniężyć, a w razie pilnej potrzeby pozostanie sprzedaż po aktualnej cenie złotego złomu.

Złoto na platformy

Wybór:
Wybór:
Wygodniejsze niż kupowanie sztabek złota jest inwestowanie w kontrakty terminowe, fundusze ETF, akcje spółek wydobywczych, jednostki funduszy złota lub kontrakty na różnice kursowe.
Chris Ratcliffe

Inwestycja w sztabki i monety jest najprostsza, lecz kłopotliwa. W mieszkaniu lepiej ich nie trzymać, a wynajęcie bezpiecznej skrytki to dodatkowe koszty. Znacznie wygodniejsze jest inwestowanie w kontrakty terminowe, fundusze ETF, skupujące określoną liczbę złotych sztabek, które są zabezpieczeniem jednostki uczestnictwa, akcje spółek wydobywczych, jednostki funduszy złota lub kontrakty na różnice kursowe.

Kontrakty na metale szlachetne notowane są na kilku giełdach. Największe to chicagowska CME Group i nowojorskie NYMEX i COMEX. Dostęp do nich daje wiele platform brokerskich. Na platformach można też inwestować w kontrakty na różnice kursowe, czyli CFD, które odwzorowują zmiany cen bazowych kontraktów, ale mają niższe wielkości transakcyjne, niższe depozyty zabezpieczające a prowizje konkurencyjne w stosunku do tradycyjnych biur maklerskich. Zaletą kontraktów jest możliwość zarabiania nie tylko na wzrostach cen, ale również ich spadkach. W przypadku przewidywanej zwyżki notowań wybranego surowca otwiera się pozycję długą, a w przypadku przewidywanej obniżki cen, pozycję krótką. Zawarcie transakcji przeciwnej oznacza zamknięcie pozycji.

Na GPW notowane są też certyfikaty na surowce, którymi się obraca taka samo jak akcjami, ale trzeba się liczyć z mniejszą płynnością. Konstrukcja najprostszych certyfikatów jest przejrzysta a wyliczanie ewentualnych zysków proste. Trzeba jednak liczyć się z różnicą między notowaniami surowców lub kontraktów na giełdach zagranicznych a wycenami certyfikatów. Różnice wynikają z wahań kursów walutowych, ponieważ metale są notowane w dolarach, a certyfikaty w złotych.

Początkujący inwestorzy mogą się zdać na zarządzających i zainwestować w fundusz inwestujący np. w kontrakty terminowe na złoto notowane na COMEX.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane