Złoto w trendzie wzrostowym

opublikowano: 2019-02-20 22:00

Rynkowa cena każdego aktywa determinowana jest grą popytu i podaży. Nie inaczej jest ze złotem.

ARKADIUSZ BEBEL, zarządzający funduszem Quercus Gold

Podaż kruszcu jest dość stabilna w czasie i za ostatnie kilka lat wynosi około 4,4 tys. ton złota rocznie z niewielkimi odchyleniami. Po stronie podaży nie należy spodziewać się dynamicznych zmian, gdyż proces jej zwiększenia wymaga sporych inwestycji, które wymagają czasu. Dodatkowo na świecie rosną koszty wydobycia, co sprawia, że nowe inwestycje przy obecnym kursie złota nie są aż tak bardzo opłacalne. Wszystko to sprawia, że na cenę kruszcu w przyszłości większy wpływ powinien mieć popyt.

Analizując strukturę popytu warto zwrócić uwagę na największych nabywców złota, a więc sektor jubilerski, przemysł, inwestycje detaliczne i popyt spekulacyjny. W latach, w których popyt spekulacyjny był dodatni, cena złota rosła, natomiast wtedy, gdy fundusze sprzedawały złoto, cena spadała. Stąd żeby odpowiedzieć sobie na pytanie, czy cena kruszcu urośnie, warto spojrzeć na pozycje spekulacyjne na złocie. Okazuje się, że w dołku, który zanotowano 9 października 2018 r., fundusze hedgingowe miały rekordową krótką pozycję na złocie i od tego czasu musiały stać po stronie popytowej. Złoto dało zarobić w tym okresie ponad 10 proc. Co więcej, zgodnie z ostatnim dostępnym odczytem z 22 stycznia 2019 r., pozycje są tylko lekko dodatnie, co może być wskazówką, iż popyt spekulacyjny nadal będzie aktywny. Zwłaszcza że przesłanek do dalszego kupowania nie brakuje. Wśród nich można wymienićkoniec podwyżek stóp procentowych przez Fed, oczekiwane osłabienie dolara czy możliwy koniec hossy na rynkach akcji.

Podsumowując, złoto pomimo dobrego zachowania w ostatnich miesiącach, jest wciąż wyraźnie tańsze niż w szczycie w 2012 r. Na globalnym rynku widać, że fundusze kupują złoto. Po stronie podażowej nic nie wskazuje na to, aby miała nas spotkać jakaś negatywna niespodzianka. Obecnie kruszec cały czas charakteryzuje się korzystnym stosunkiem potencjalnego zysku do ryzyka. © Ⓟ