Złoty będzie mocniejszy

Piotr Burza
opublikowano: 14-06-1999, 00:00

Ubiegły tydzień na rynku walutowym rozpoczął się likwidacją sesji fixingowej. Od poniedziałku bank centralny podaje kursy walut już o godzinie jedenastej, a fixing NBP jest wyłącznie stawką referencyjną dla przedsiębiorstw. Jednak w pierwszym dniu bez tej sesji obroty były niewielkie, a banki bardzo asekuracynie zawierały transakcje. Spowodowało to, że złoty był bardzo stabilny, jednak można było zauważyć coraz wyraźniejsze kształtowanie się tendencji wzrostowej polskiej waluty. Już w poniedziałek odchylenie od parytetu zwiększyło się do 2,7 proc.

WSZYSCY oczekiwali napływu dewiz w związku z inwestycjami bezpośrednimi w Polsce. Szczególnie, że napływ około miliarda dolarów w związku z zakupem przez bank UniCredito Italiano 52 proc. Pekao SA jest ciągle odraczany.

Rynek zignorował dane o większym niż przewidywali eksperci deficycie budżetowym i zmniejszeniu rezerw walutowych. W związku ze spowolnieniem gospodarczym w całej Europie nasze dane makroekonomiczne nie były zastraszająco złe.

POLSKA WALUTA ciągle jest narażona na wpływ czynników zewnętrznych. Lecz tak jak przed dwoma tygodniami wraz ze spadkiem amerykańskiego indeksu Dow Jones złoty się osłabiał, tak teraz coraz bliższe zakończenie konfliktu bałkańskiego powoduje, że nasza waluta jest coraz bardziej odporna na spadki na Wall Street. W pierwszej połowie tygodnia eksperci prognozowali, że do czasu napływu inwestycji bezpośrednich do naszego kraju złoty będzie się utrzymywał w paśmie 2,5-2,8 proc. odchylenia od parytetu.

Do niespodziewanego zwrotu doszło w środę. Po zniesieniu skupowania przez NBP walut od banków w czasie trwania fixingu, sesja międzybankowa znacznie się wydłużyła. Stabilny dzień, w czasie którego złoty utrzymywał się na poziomie 2,8 proc. odchylenia od parytetu, nie zapowiadał żadnych sensacji. Po wypowiedzi wiceprezesa NBP, że bank centralny dąży do pełnego uwolnienia złotego, złoty dostał skrzydeł. Zakupy przez inwestorów zagranicznych tak polskiej waluty, jak i papierów wartościowych sprawiły, że złoty przebił psychologiczną barierę 3-proc. odchylenia od parytetu. Był to również silny techniczny opór, który po przebiciu stał się poziomem wsparcia dla naszej waluty. Pod koniec sesji złoty był odchylony 3,26/3,18 proc. powyżej parytetu. Za dolara płacono 3,9440/70 zł, a za euro 4,1213/51 zł.

W czwartek agencja Standard & Poors zwiększyła rating polskich papierów długoterminowych do BBB. Spowodowało to znaczne zwiększenie obrotów na forexie. Przekroczyły one 1,5 mld USD. Na rynku byli obecni zarówno polscy, jak i zagraniczni inwestorzy. Złoty wzmocnił się w tym dniu do poziomu 3,62 proc. odchylenia powyżej parytetu.

PIĄTEK przyniósł lekkie uspokojenie na rynku. Złoty otworzył się na poziomie 3,51/3,46 proc. powyżej parytetu. Dolar kosztował 3,9180/00 zł, a euro 4,1270/90 zł. Obawy przed podwyższeniem stóp procentowych w USA powstrzymało dalszy wzrost wartości złotego. Resort finansów przełożył prawdopodobnie na wrzesień emisję euroobligacji, aby zahamować dalsze wzrosty złotego. Eksperci uważają jednak, że nasza waluta może się wzmocnić do 4-5 proc. powyżej parytetu do końca czerwca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty będzie mocniejszy