Złoty będzie spadał

Piotr Burza
18-01-1999, 00:00

Złoty będzie spadał

W czasie ubiegłego tygodnia można było zaobserwować znaczne zmiany wartości polskiej waluty. Po rekordowym wzroście wartości złotego w pierwszym tygodniu stycznia, w poniedziałek złoty nieco się osłabił, pozostając jednak na bardzo wysokim poziomie zbliżonym do 8 proc. odchylenia od parytetu. Gracze rynkowi zaczęli zdawać sobie sprawę, że złoty jest przewartościowany. Zachodni inwestorzy nie chcieli kupować złotego, ponieważ sprzedaż naszej waluty i realizacja zysków następowała, gdy odchylenie od parytetu zaczynało przekraczać 8,5 proc. We wtorek zaczęło obowiązywać nowe prawo dewizowe, liberalizujące przepływ kapitału zgodnie z normami OECD. Tego dnia na forexie dały się odczuć pierwsze sygnały zaniepokojenia na światowych rynkach. Na otwarciu odchylenie od parytetu zmniejszyło się do 7,25/7,10 proc., na zamknięciu jednak złoty wzmocnił się do poziomu 7,74/7,67. Prawdziwa panika rozpoczęła się w środę. Dzień zaczął się od spadku wartości złotego o jeden punkt procentowy. Nie sprawdziły się poranne przewidywania dealerów, że złoty nie spadnie poniżej 6 proc. odchylenia od parytetu. Wzmagający się kryzys brazylijski spowodował ucieczkę inwestorów z gupy krajów rynków wschodzących. Na zamknięciu sesji złoty stracił ponad trzy punkty procentowe. Dolar zdrożał o 8,20 grosza, a euro o 17,60 groszy. Do tak znacznego osłabienia się naszej waluty przyczyniły się również banki, otwierając „krótkie pozycje” — sprzedam.

— Mogliśmy zaobserwować typowy efekt psychozy, Sprzedaż nawet małych sum powodowała ogromne spadki wartości polskiej waluty — stwierdził ekspert.

W czwartek rynek uspokoił się a złoty zamknął na poziomie 6,24/6,06 proc. odchylenia od parytetu.

W PIĄTEK na otwarciu sesji złoty osłabił się się ponownie. Odchylenie od parytetu zmniejszyło się do poziomu 5,31/4,94 proc. Zdaniem większości ekspertów, złoty może osłabić się do poziomu 4 proc. odchylenia od parytetu. Ponowne osłabienie się naszej waluty w piątek było spowodowane narastającymi obawami przed dewaluacją reala i złą sytuacją rynków wschodzących. Do ubiegłego piątku z Brazylii, według szacunków ekspertów walutowych, inwestorzy wycofali 1,79 mld dolarów.

NA OTWARCIU za dolara płacono 3,5650/900 zł, a za euro 4,1693/743 zł.

Przed południem złoty spadł do 4,72/4,58 proc. odchylenia od parytetu. Zagraniczni inwestorzy sprzedawali złotego, lecz nie były to znaczące sumy. Jeśli jednak nadal napływać będą niepomyślne wieści z Brazylii, to złoty w tym tygodniu może nawet spaść do 2 procent odchylenia od parytetu.

— Dealerzy z polskich banków pozbywają się złotego i otwierają pozycje dolarowe, uciekając w „bezpieczną walutę”. Również pozbywają się złotego banki zagraniczne, odbudowując rachunki w innych walutach — stwierdził analityk rynkowy.

W środę zbiera się Rada Polityki Pieniężnej. Pomimo paniki na rynku i osłabiania się złotego większość zachodnich inwestorów nie pozbywa się polskich papierów dłużnych. Eksperci twierdzą jednak, że może się to zmienić, jeśli RPP uchwali znaczną redukcję stóp procentowych.

Na zamknięci sesji dolar kosztował 3,5500/700 zł, euro 4,1985/2035 zł, a odchylenie od parytetu wynosiło 5,15/4,85 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty będzie spadał