Marta Karpińska
WARSZAWA (Reuters) - Decyzja banku centralnego o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie raczej nie wpłynie na stabilizację poziomu złotego w przyszłym tygodniu, uważają analitycy.
Oczekiwane są nadal znaczne wahania polskiej waluty w obawach o spowolnienie gospodarcze i stan finansów publicznych, uważają analitycy.
Rada Polityki Pieniężnej (RPP) pozostawiła w piątek stopy procentowe bez zmian mimo sygnałów o spowolnieniu gospodarczym. Analitycy uważają, że ta oczekiwana przez rynek decyzja odzwierciedla obawy RPP co do poluzowania polityki fiskalnej rządu.
Po ogłoszeniu decyzji RPP złoty umocnił się tylko na krótko, a dealerzy uważają, że dane makroekonomiczne, pokazujące że popyt krajowy spada, oraz przyszłotygodniowe głosowanie nad nowelizacją budżetu nadal będą wprowadzać atmosferę nerwowości na rynek.
"Rynek jest daleki od stabilizacji, a złoty może w ciągu najbliższych sesji poruszać się w dosyć szerokim zakresie, również z powodu rosnących obaw co do spowolnienia gospodarczego" - powiedział Marek Zuber, analityk z BPH.
O godzinie 16.00 za dolara płacono 4,2120 złotego, czyli o około 0,8 procent mniej niż tydzień temu, a za euro 3,6922 złotego, czyli o około dwa procent więcej.
Analitycy uważają, że na złotego negatywnie wpłynęły słabe dane o cenach produkcji oraz o produkcji przemysłowej. Dane te sygnalizują, że wysokie koszty kredytów, mimo trzykrotnej obniżki stóp od początku roku, nadal hamują popyt krajowy.
RPP obniżała w tym roku już trzy razy stopy procentowe łącznie o 350 punktów bazowych. Główna stopa rynkowa została obniżona do 15,5 procent, ale nadal jest ona o ponad dziewięć punktów procentowych powyżej inflacji.
Anlitycy uważają, że dane o deficycie obrotów bieżących w czerwcu, które najprawdopodobniej pokażą dalsze spowolnienie dynamiki eksportu, mogą osłabić złotego w najbliższym czasie. NBP ma podać dane o deficycie obrotów bieżących 31 lipca.
Jednak zdaniem analityków, krótkotrwałą podporą dla złotego może być zaaprobowanie przez Sejm rządowej propozycją zwiększenia tegorocznego deficytu budżetowego. Większość analityków spodziewa się przyjęcia przez Sejm nowego poziomu deficytu.
Sejm ma głosować nad nowelizacją budżetu w przyszłym tygodniu, ale są coraz większe obawy, że finanse publiczne mogą ulec dalszemu pogarszeniu w ciągu tego roku, ponieważ nie udało się ustalić szczegółów cięć w wydatkach.
"Przyjęcie przez Sejm zwiększenia deficytu budżetowego może być lekko pozytywne dla złotego, ale nie zlikwiduje to obaw co do sytuacji fiskalnej w dłuższym terminie" - powiedział Zuber.
Jeśli nowelizacja zostanie przyjęta, nowa ustawa budżetowa zwiększy deficyt na ten rok o 8,6 miliarda złotych do 29,1 miliarda, czyli do 3,9 procent PKB z wcześniej planownego 2,6 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))