Złoty nadal bije rekordy

Piotr Burza
opublikowano: 21-06-1999, 00:00

Złoty nadal bije rekordy

Senny poniedziałek nie zapowiadał tak znacznego wzmocnienia polskiej waluty. Przy braku inwestorów zagranicznych obroty na rynku walutowym były niewielkie i sięgały jedynie 700 mln dolarów. Trend dla złotego już na początku tygodnia był zdecydowanie wzrostowy, lecz eksperci prognozowali, że do czasu napływu walut w związku z prywatyzacją złoty będzie zatrzymany przez 4 proc. odchylenia od parytetu. Obserwując tendencję wzrostową złotego, resort finansów wstrzymał emisję euroobligacji, utrzymując, że tak znaczny napływ dewiz może znacznie zdestabilizować rynek walutowy. Zbyt mocny złoty może wpłynąć na spadek eksportu, który, ze względu na większą wartość naszej waluty, staje się mniej konkurencyjny. Jednocześnie powoduje, że import staje się tańszy, co z kolei zwiększa deficyt na rachunku obrotów bieżących. Zdaniem ekspertów rynkowych, podniesienie ratingu polskich długoterminowych papierów dłużnych zwiększy zaufanie do naszej waluty wśród zachodnich inwestorów.

Następny dzień podniósł złotego w pobliże 4 proc. odchylenia od parytetu, a obroty na rynku znacznie wzrosły.

W środku tygodnia odchylenie od parytetu wzrosło do 4,32 proc. Na rynek walutowy nie miały nawet wpływu informacje resortu finansów o wzroście deficytu budżetowego do 10,055 mld zł — 78 proc. sumy zakładanej na cały rok. Spodziewany napływ na rynek dewiz o wartości 1,5 mld USD powodował, że inwestorzy utrzymywali swe długie pozycje złotowe.

MNIEJSZA niż prognozowało Ministerstwo Finansów i NBP inflacja, która osiągnęła 6,4 proc., oraz wzrost produkcji przemysłowej, w opinii analityków wskazują, że gospodarka polska zaczyna przyspieszać. Spowodowało to, że w czwartek złoty ponownie osiągnął poziom sprzed 19 tygodni. Odchylenie od parytetu wyniosło 4,60/4,52 proc. Na rynku walutowym zaczęły krążyć pogłoski, że UniCredito Italiano, bank włoski, który przejmuje większościowy pakiet — 52 proc. — Pekao SA za 1 mld USD, zaczyna pożyczać złote, wstrzymując się z wymianą dewiz. W ocenie ekspertów nie ma to większego znaczenia dla naszego forexu, ponieważ Włosi będą i tak musieli sprzedać dolary, aby uregulować zaciągnięte zobowiązania.

KOLEJNY REKORD pobiła polska waluta w piątek. Na otwarciu odchylenie od parytetu zwiększyło się do 4,72/4,67 proc. Za dolara płacono natomiast 3,9170/90 zł, a za euro 4,0353/92 zł. Według ekspertów, aprecjacji złotego sprzyja wypowiedź Alana Greenspana, szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Stwierdził on, że jeśli dojdzie do zwiększenia stóp procentowych w USA, to będą one minimalne. Analitycy prognozują, że w przyszłym tygodniu złoty może przebić 5 proc. odchylenia od parytetu, a wraz z dawno oczekiwanym napływem dewiz odchylenie osiągnie 6-7 proc.

ZWIĘKSZENIE deficytu miało jednak wpływ na rynek papierów dłużnych. Odsunęło bowiem szanse na szybką redukcję stóp procentowych. Na drugiej aukcji obligacji 10-letnich ich rentowność podskoczyła do 8,77 proc. W związku z powrotem tendencji sprzedaży polskich papierów dłużnych, eksperci prognozują ponowny wzrost rentowności bonów 52-tygodniowych na poniedziałkowym przetargu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty nadal bije rekordy