
Umocnienie złotego na początku roku, to nie chwilowy wyskok – pisaliśmy przed tygodniem, na podstawie ankiety „PB” przeprowadzonej wśród krajowych analityków. Według nich, na koniec stycznia za euro trzeba będzie zapłacić 4,06 zł, za dolara 2,78 zł, a za franka 2,72 zł. Czytaj więcej.
- Złotego wspiera zainteresowanie inwestorów polskimi obligacjami. Wczoraj Ministerstwo Finansów zaoferowało 2-letnie papiery o wartości 6,6 mld zł (po aukcji uzupełniającej z ofertą na 1,1 mld zł). Popyt prawie trzykrotnie przewyższył wartość oferty pierwotnej – wyniósł on 16,2 mld zł i jak podało Ministerstwo był rekordowy w historii aukcji 2-letnich obligacji i drugi najwyższy jeśli chodzi o aukcje polskiego długu w ogóle.
Podczas gdy krajowe papiery dłużne cieszą się wysokim powodzeniem ze strony inwestorów, czeski rząd nie zdołał wczoraj uplasować na rynku całej oferty. W Czechach zaoferowano papiery o wartości 5,95 mld koron (nieco ponad 330 mln dolarów), popyt natomiast wyniósł 5,347 mld CZK (niecałe 300 mln USD) - czytamy w porannym komentarzu TMS Brokers.
Czy dzisiaj złoty jeszcze zyska?
- Odpowiedź na to pytanie tkwi w rynku EUR/USD, który na razie nie garnie się
jednak do zbytnich wzrostów. Po ustanowieniu o poranku maksimum w rejonie 1,4555
wróciliśmy w okolice 1,4520. Wydaje się, że część inwestorów obawia się
dzisiejszej konferencji prasowej J.C.Tricheta po zakończeniu posiedzenia ECB.
Zwłaszcza, że może on nawiązać do problemów Grecji. Niejako w kontekście tego
wczoraj benchmark pomiędzy greckimi, a niemieckimi 10-letnimi obligacjami
powrócił do poziomów z końca grudnia (256 p.b.), m.in. po tym jak premier Grecji
przyznał, iż jego kraj nie ma intencji opuszczenia strefy euro, ale i też nie
zamierza ubiegać się o pomoc MFW (zdaniem obserwatorów pokazuje to, iż rząd
próbuje grać dobrą minę do złej gry). Kluczowe będą dzisiaj także informacje z
USA. To przede wszystkim sprzedaż detaliczna w grudniu (godz. 14:30), ale i też
wyniki Intela, które będą publikowane po sesji. Obie te publikacje może
charakteryzować duża niepewność - odpowiada Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.