Złoty potrzebuje pomocy

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2011-09-26 00:00

WALUTY

Wpiątek europejska waluta w końcu zyskała do dolara. Zapowiedź ministrów finansów i prezesów banków centralnych G20, że podejmą wszelkie potrzebne kroki, by utrzymać stabilność systemu bankowego i rynków finansowych, wsparła wspólną walutę w pierwszej części sesji. Kurs EUR/USD wzrósł nawet do 1,3522.

Wspólnej walucie pomogły informacje o działaniach wspierających ze strony ECB. Na rynku krajowym zostały opublikowane dane o sprzedaży detalicznej w sierpniu, które niespodziewanie okazały się lepsze od oczekiwań. W warunkach stabilizacji sytuacji na rynkach walutowych takie informacje z pewnością umocniłyby złotego, jednak obecnie impetu złotemu starczyło tylko na kilka minut. Kurs euro spadł z 4,4927 do 4,4901 zł. Rynek złotego pozostawał rozchwiany. Zmienność już od wielu dni rosła, a w modelach pojawiły się nawet wyceny opcji call EUR/PLN na poziomie 7 złotych.

Przełom przyniosła dopiero informacja, że NBP przeprowadził interwencję na rynku, sprzedając waluty za złote. Wcześniej pojawiały się wiadomości, że BGK sprzedawał euro za złote. Zarówno NBP, jak i BGK odmówiły w tej sprawie komentarza. W reakcji na te działania złoty znacząco zyskał na wartości. W godzinach popołudniowych kurs EUR/PLN wynosił 4,39-4,40, a USD/PLN 3,26. Przyszły tydzień nie przyniesie już żadnych istotnych publikacji makroekonomicznych na rynku krajowym. Pozwala to przypuszczać, że głównym czynnikiem wpływającym na kurs polskiej waluty pozostaną obawy o pogorszenie sytuacji w strefie euro.

Mariusz Potaczała

DM TMS Brokers