Na rynku międzynarodowym waluta europejska nadal zyskuje na wartości. Wprawdzie sam początek tygodnia przyniósł korektę spadkową EUR/USD do 1,0820, to jednak miało to miejsce przy bardzo niskich obrotach. Kiedy inwestorzy europejscy powrócili na rynek po świątecznej przerwie, presja na umocnienie euro znacząco się zwiększyła. W ostatnich dniach notowania pary EUR/USD osiągnęły maksimum na poziomie 1,1050 — najwyższym od połowy kwietnia tego roku.
Wzrost wartości wspólnej waluty zaczyna powoli niepokoić niektórych ekonomistów z państw należących do strefy euro. Ich zdaniem, dalsza aprecjacja euro zacznie w pewnym momencie negatywnie odbijać się na kondycji ekonomicznej państw dwunastki. Wypowiedzi tego typu będą się pojawiały coraz częściej. Można się też spodziewać, że reprezentanci branż eksportowych w krajach Eurolandu zaczną coraz głośniej domagać się powstrzymania tendencji obserwowanej na rynku walutowym od miesięcy.
Rezultaty publikacji danych gospodarczy z USA były różne. Z jednej strony za pozytywne należy uznać informacje o znaczącym wzroście zamówień na dobra trwałe oraz poprawę wskaźnika nastrojów konsumentów — Michigan Sentiment. Z drugiej jednak strony rynek zawiódł się na cotygodniowych danych o liczbie nowych bezrobotnych oraz na rezultatach publikacji PKB za I kwartał tego roku. Okazało się bowiem, że wzrost gospodarczy w USA wyniósł w pierwszych trzech miesiącach 2003 r. 1,6 proc., a nie tak jak się spodziewano przynajmniej 2 proc.
Złoty był ostatnio stabilny względem dolara. Kurs USD/PLN poruszał się w wąskim przedziale 3,88-3,9150. Dużo większe wahania można było zaobserwować na kursie EUR/PLN. Za jedno euro najwięcej płacono 4,3150 zł wobec najniższego poziomu EUR/PLN w ciągu minionego tygodnia w okolicy 4,25. Kluczowym wydarzeniem minionego tygodnia była czwarta w tym roku obniżka stóp procentowych. RPP zdecydowała się na to z uwagi na nisko utrzymujący się poziom inflacji oraz ze względu na brak perspektyw powrotu presji inflacyjnej. Jednak decyzja rady nie wpłynęła na poziom wahań krajowej waluty.
Osłabienie złotego na początku tygodnia wynikało z częściowej wyprzedaży papierów wartościowych przez inwestorów zagranicznych, wśród których wzrosły obawy dotyczące wyniku referendum. Inwestorzy obawiają się także ciągłego spadku popularności rządu, co w konsekwencji może doprowadzić do całkowitego jego rozpadu.
W tym tygodniu kurs złotego nie będzie podlegał znaczącym wahaniom z uwagi na zbliżający się długi weekend majowy. Najważniejszym wydarzeniem będzie publikacja danych o deficycie na rachunku obrotów bieżących za marzec. Inwestorzy oczekują na kolejne decyzje rządu dotyczące reform w sferze finansów publicznych.
Rekomendacje TMS mają wyłącznie charakter informacyjny. TMS nie odpowiada za skutki decyzji, podjętych na ich podstawie.