Złoty pozostanie bardzo mocny

Małgorzata Birnbaum, Lesaw Koprowicz
opublikowano: 2001-05-02 00:00

Złoty pozostanie bardzo mocny

Ekonomiści od dawna przestrzegają, że złoty jest przewartościowany i musi się osłabić. Stało się jednak dokładnie na odwrót i krajowa waluta pozostaje silna. Dzisiejsze dane o bilansie na rachunku obrotów bieżących prawdopodobnie nie zaszkodzą złotemu, a jeśli tak, to tylko chwilowo.

W poniedziałek na otwarciu rynku międzybankowego dolar kosztował 3,9775 zł, a euro 3,544 zł. Bariera 4 zł za dolara została złamana po raz kolejny, a w najbliższym czasie nie należy spodziewać się zmiany tej tendencji.

Mały deficyt

Publikowane dzisiaj dane dotyczące bilansu na rachunku obrotów bieżących w marcu nie zmienią znacząco kursu złotego. Ośmiu analityków ankietowanych przez agencję Bloomberga spodziewa się, że deficyt sięgnie średnio 860 mln USD. Tylko prognozy specjalistów z BPH odbiegają znacznie od średniej i przewidują, że będzie to 400 mln USD. Tak czy inaczej, deficyt w marcu liczony rok do roku będzie mniejszy ze względu na przeniesienie spłaty części należności Polski od długu w Klubie Paryskim.

Po czerwcu gorzej

— Przewiduję deficyt wysokości 990 mln USD, który skumulowany wyniesie 5,4 proc. PKB. Jest to poprawa w stosunku do marca (5,7 proc.) i zdecydowana poprawa w stosunku do ubiegłego roku (8,2 proc.). Pozytywnym wynikiem dla rynku będzie deficyt w przedziale 800-990 mln USD. Złoty wzmocni się jeśli spadnie poniżej 700 mln, a osłabnie jeśli deficyt wyniesie powyżej 1,2 mld USD — uważa Piotr Sperka z PKO BP.

Do niewielkich zmian na rynku przyczyni się także fakt, że na ten tydzień przypada najdłuższy weekend roku i część dealerów po prostu udała się na urlop.

— Deficyt obrotów bieżących musiałby się bardzo pogorszyć, żeby złoty poważnie się osłabił — uważa Tomasz Sikora z BPH.

Pogorszenia sytuacji wymiany handlowej analitycy spodziewają się jednak dopiero w II półroczu.

Czynniki wzmacniające

Na razie złotego umacniają wysokie stopy procentowe.

— Brak obniżek przy spadającej inflacji faktycznie podnosi realne stopy procentowe. A do redukcji doszło już w USA i być może dojdzie w Eurolandzie. Złoty nie ma prawa się osłabić, chyba że rada obcięłaby w maju stopy o 250 punktów. To jednak jest mało prawdopodobne — twierdzi Marcin Olecki makroekonomista Raiffeisen Bank Polska.

— Mocny złoty to nie tylko rezultat wysokich stóp procentowych. Do czerwca lub lipca żadne dane makroekonomiczne nie osłabią rodzimej waluty — zapowiada Piotr Epsztein z BWE.