Złoty silny do czasu

Marek Rogalski
opublikowano: 2017-03-22 22:00
zaktualizowano: 2017-03-22 19:52

Nie ma co liczyć na dalsze umocnienie polskiej waluty.

W ostatnich dniach nasza waluta pokazała wyjątkową siłę. Złoty zdaje się być w kontrze do tego, co zaczynamy obserwować na świecie, czyli rosnącego ryzyka. Historia wielokrotnie pokazywała już, że taka sytuacja nie utrzymywała się długo. Nie ma co oczekiwać nadzwyczajnych informacji z krajowego podwórka, więc będziemy jeszcze bardziej uzależnieni od nastrojów globalnych. O ile komunikat ze spotkania G-20 o powrocie protekcjonizmu będzie miał raczej długoterminowe znaczenie dla postrzegania rynków wschodzących, o tyle w krótszym horyzoncie ważniejszą sprawą może być erozja oczekiwań związanych z pakietem fiskalnym Donalda Trumpa.

Trudności z akceptacją nowej ustawy o ubezpieczeniachzdrowotnych przez Kongres mogą sygnalizować wątpliwości i trudności, a więc to, czego rynki finansowe nie lubią. Do tego za chwilę dojdzie też kwestia wyborów prezydenckich we Francji — wprawdzie Emmanuel Macron stał się już pupilkiem mediów, ale przed drugą turą zaplanowaną na 7 maja rynki mogą się obawiać, że Marine Le Pen jest niedoszacowana w sondażach. Nie zapominajmy też o tym, że podwyżka stóp procentowych przez Fed w czerwcu jest nadal na stole, a coraz częstsze będą też spekulacje związane z wcześniejszym ruchem ze strony Europejskiego Banku Centralnego. Tym samym kwiecień zdaje się zapowiadać dla złotego gorzej niż kończący się już pomału marzec.