Po raz szósty z rzędu zatrudnienie w sektorze pozarolniczym amerykańskiej gospodarki wzrosło o ponad 200 tys. etatów. Poprzednio taka dobra seria miała miejsce w 1997 r. Co więcej, o kilkanaście tysięcy zrewidowano dane za poprzednie miesiące. Mimo to raport nie pokonał wysoko postawionej poprzeczki i umocnienie dolara w końcówce tygodnia wytraciło impet. W pespektywie zarówno właśnie zakończonego miesiąca, jak i ostatnich pięciu-dziesięciu sesji siła amerykańskiej waluty objawia się już w pełnej krasie — stracili do niej pozostali przedstawiciele grona G-10.
W kontekście kondycji kluczowej sfery amerykańskiej gospodarki minimalnie martwić może podniesienie się stopy bezrobocia oraz brak wzrostu wynagrodzeń, który powodowałby nasilenie się presji inflacyjnej. Szerszy obraz rynku pracy pozostaje jednak jednoznacznie pozytywny, co znajduje odzwierciedlenie w opinii Rezerwy Federalnej, a z czasem przełoży się również na bardziej otwarte komunikowanie bliskości terminu pierwszej podwyżki stóp procentowych.
Złotemu i innym walutom emerging markets mocno zaszkodziło tąpnięcie na najważniejszych światowych giełdach wywołane bankructwem Argentyny i nasileniem ryzyka geopolitycznego. Dodatkowo, w polską walutę uderzył ostatni odczyt PMI — wskaźnik zgodnie z naszą prognozą osunął się pod barierę 50 pkt, co oznacza, że sektor wytwórczy znalazł się w regresie. Uważamy jednak, że złoty w kolejnym tygodniu odrabiać będzie straty do głównych walut, a kurs EUR/USD odnotuje krótkoterminową i umiarkowaną korektę.