Złoty wyhamował, rynek wciąż martwi się budżetem

Naftobudowa Spółka Akcyjna
opublikowano: 2001-07-10 14:28

WARSZAWA (Reuters) - Po trwającej od piątku gwałtownej przecenie, we wtorek złoty nieznacznie zyskał na wartości, jadnak obawy o ostateczny kształt tegorocznego budżetu uniemożliwiają znaczące odbicie, uważają analitycy.

Po huśtawce kursu na początku wtorkowej sesji złoty ustabilizował się i o godzinie 14.13 dolara wyceniano na 4,3185 złotego, czyli o 0,8 procent więcej niż w poniedziałek. Było to jednak wciąż poniżej poziomu z początku sesji, kiedy dolara wyceniano na 4,27 złotego.

Złoty spadł natomiast o 0,1 procent do euro, które kosztowało 3,6893 złotego.

Od czwartku złoty stracił prawie dziewięć procent z powodu obaw, że polska gospodarka może znajdować się na krawędzi kryzysu finansowego, co sugerował lider opozycji.

Złoty zniżkował również z powodu niepokoju o ostateczną wielkość deficytu budżetowego oraz dzięki wycofywaniu się inwestorów z rynków wschodzących.

"Rynkowi daleko jest do stabilizacji i możemy zapomnieć o jakichś poziomach równowagi, przynajmniej dopóki nie wyjaśni się kwestia budżetu i wpływów z prywatyzacji" - powiedział Marek Zuber, analityk z BPH.

Złoty gwałtownie stracił na wartości w poniedziałek, gdy okazało się, że Ministerstwo Finansów rozważa zwiększenie podaży papierów dłużnych w drugim półroczu do 33 miliardów złotych, co zdaniem niektórych analityków może spowodować dekoniunkturę na rynku.

"Na rynku mamy teraz małe obroty a inwestorzy bacznie obserwują debatę nad budżetem, więc każda zła wiadomość może spowodować duże wahania kursu" - dodał Zuber.

Rząd przesunął na środę debatę nad nowelizacją budżetu, w którym zabraknąć może około 16,5 miliardów złotych.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))