Złoty znów się osłabia

  • PAP
opublikowano: 10-03-2022, 16:48

Dalszy trend na złotym będzie zależał głównie od rozwoju sytuacji w kanałach dyplomatycznych dotyczących wojny na Ukrainie - powiedział PAP Biznes ekonomista Banku Millennium, Mateusz Sutowicz. Na krajowym długu natomiast, trend jest wzrostowy i taki zdaniem ekonomisty pozostanie, dopóki nie zrealizują się lub nie zostaną zrewidowane obecne oczekiwania rynkowe co do poziomu przyszłych stóp w Polsce.

fot. ARC

"Po dwóch dniach umacniania złotego, czwartek przynosi lekką korektę i nasza waluta osłabia się, jednak ruchy te nie są duże. Z technicznego punktu widzenia jesteśmy na jakiś istotnych poziomach, jednak w dużej odległości od 5,0 na EUR/PLN, co jest ważne" - powiedział PAP Biznes ekonomista Banku Millennium, Mateusz Sutowicz.

Zdaniem ekonomisty, sentyment zewnętrzny pozostaje zmienny, jednak na rynkach nie widać tych emocji, które towarzyszyły notowaniom w ostatnich tygodniach. Dalszy rozwój wypadków, w opinii ekonomisty Banku Millennium, będzie zależny od rozwoju sytuacji w kanałach dyplomatycznych dotyczących wojny na Ukrainie, gdyż na przestrzeni ostatnich dwóch dni rynek zaczął mocno wierzyć w możliwość kompromisu.

"Jeśli chodzi o perspektywy dotyczące złotego, to pozostajemy nieco mniej pesymistyczni w porównaniu do oczekiwań z początku obecnego tygodnia" – zakończył Sutowicz.

O godzinie 16.13 kurs EUR/PLN rośnie o 0,55 proc. do 4,8020, USD/PLN zyskuje 1,1 proc. do 4,3587. W tym czasie para EUR/USD zniżkuje o 0,5 proc. do 1,1020.

RYNEK DŁUGU

"Na krajowym długu rentowność 10-latek przebiła poziom 5 proc., co kontrastuje z zachowaniem rynków bazowych, gdzie rentowności np. na Bundzie zniżkują. Wygląda więc na to, że głównym motorem zmian jest w tej chwili wzrost oczekiwań na kolejne podwyżki stóp procentowych w Polsce i trend ten nasila się z każdym dniem" – powiedział ekonomista.

Zdaniem ekonomisty, instrumenty pochodne niemal euforycznie dyskontują obecnie poziomy przyszłych stóp, o których to poziomach prezes NBP w ogóle nie mówił.

"Wzrost oczekiwań co do poziomu przyszłych stóp widać po notowaniach kontraktów FRA, gdzie inwestorzy niemal euforycznie wyceniają poziom przyszłej stopy referencyjnej na 5,65 proc., o którym to poziomie prezes Glapiński w ogóle nie mówił. Rynkowi jednak to nie przeszkadza i cały czas gra w tę grę" – dodał Mateusz Sutowicz.

Odnosząc się do perspektyw krajowego długu, ekonomista Banku Millenium wskazał, że krótkoterminowy trend rentowności jest wzrostowy i taki jego zdaniem pozostanie dopóki nie zrealizują się lub nie zostaną zrewidowane obecne oczekiwania rynkowe co do poziomu przyszłych stóp w Polsce.

Na rynkach bazowych dochodowości amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych rosną o 5 pb do 2,002 proc., a niemieckich zwyżkują o 8 pb do 0,2685 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane