Żółwie tempo drogowych przetargów

opublikowano: 12-12-2018, 22:00

713 dni zajmuje drogowej dyrekcji znalezienie wykonawcy inwestycji. Dwa razy dłużej niż w poprzedniej perspektywie

Eksperci Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) przyjrzeli się przetargom infrastrukturalnym. Z ich wyliczeń wynika, że postępowania, zwłaszcza na wyłonienie wykonawców sieci drogowej, toczą się w żółwim tempie. Jeśli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) nie przyśpieszy, firmom zabraknie czasu na zrealizowanie kontraktów i pojawi się problem z wydatkowaniem funduszy unijnych.

Dwa razy wolniej

FPP i CALPE szacują, że od ogłoszenia przetargu do podpisania umowy w inwestycjach infrastrukturalnych upływa średnio 713 dni. W poprzedniej perspektywie — 355. Od złożenia oferty do zawarcia kontraktu na wykonanie odcinka autostrady lub drogi ekspresowej natomiast upływa prawie 236 dni, a w poprzednich latach — 100-150.

Bardziej szczegółowe dane prezentuje Budimex. Z jego analiz wynika, że w III kw. 2017 r. podpisanie umowy z wykonawcą zajmowało GDDKiA 142 dni, a w III kw. 2018 r. ponad 100 dni dłużej.

— Przewlekłość procesu rozstrzygania przetargów i wyboru wykonawcy powoduje nie tylko napięcia w harmonogramie realizacji, lecz także wpływa na uwarunkowania inwestycyjne. Kumulacja prac związanych z budową dróg w jednym okresie powoduje gwałtowny wzrost cen materiałów oraz pozostałych składników kosztów robót. To zaś, w połączeniu z długim okresem oczekiwania na podpisanie umowy po złożeniu oferty oraz bardzo ograniczonym zakresem waloryzacji umów, przyczynia się do wzrostu ryzyka wycofywania się wykonawców z nierentownych kontraktów — mówi Marek Kowalski, przewodniczący FPP i prezes CALPE.

Wykonawcy coraz częściej rezygnują z podpisywania umów w długotrwałych postępowaniach, argumentując, że zaproponowane w ich ofertach ceny nie są już aktualne, bo podrożały materiały. Przykładem jest przetarg na jeden z odcinków autostrady A1, w którym z podpisaniaumowy wycofali się Budimex i Strabag, i GDDKiA miała problem ze znalezieniem wykonawcy. Rafał Bałdys-Rembowski, analityk Polskiego

Związku Pracodawców Budownictwa, obawia się, że wynikające z przeciągających się przetargów odstępowanie przez wykonawców od umów oraz unieważnianie postępowań kolejowych z powodu bardzo drogich ofert zaowocuje za dwa lata luką w portfelach wykonawców. Marcin Lewandowski, prezes

Trakcji, uważa natomiast, że zamawiający wreszcie przyśpieszą, zaczną wyłaniać wykonawców w wielu postępowaniach, ale efektem będzie jeszcze większa kumulacja niż prognozowana na początku perspektywy. Eksperci FPP i CALPE przestrzegają, że skutkiem przewlekłych postępowań będą opóźnienia w kontraktacji i wydatkowaniu funduszy unijnych. Zwracają uwagę na dane Komisji Europejskiej, z których wynika, że w pierwszej połowie 2018 r. poziom kontraktacji dotacji unijnych na drogi niemal nie zmienił się w porównaniu z końcem 2017 r. — utrzymuje się na poziomie 6,5 mld zł, co stanowi prawie 58 proc. certyfikowanych wydatków.

Liczne zmiany

GDDKiA uzasadnia długotrwałe procedury m.in. zmianą prawa zamówień publicznych (PZP), która została przeprowadzona w… czerwcu 2016 r. — Dyrekcja prowadzi

zarówno postępowania ogłaszane jeszcze w latach 2015-16 — dwustopniowe — prowadzone w trybie przetargu ograniczonego, czyli na starych zasadach, jak również ogłaszane w latach 2017-18 — prowadzone w trybie przetargu nieograniczonego — na nowych zasadach. Jest to ważne przy rozważaniu czasu trwania postępowań ze względu na różne uwarunkowania okoliczności ogłaszania i procedury tych postępowań — twierdzi Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA.

Dodaje, że w przypadku postępowań wszczynanych na starych zasadach, przed nowelizacją PZP, wśród powodów przedłużania się procedury wymienić można np. długi okres między oceną wykonawców a zaproszeniem do składania ofert, spowodowany koniecznością skompletowania na tym etapie dokumentacji projektowej i uzgodnienia nowych warunków kontraktowych.

— Zdecydowana większość obecnych postępowań dotyczy wszczynanych i prowadzonych na nowych zasadach, po nowelizacji ustawy PZP z czerwca 2016 r. Te postępowania zazwyczaj trwają krócej — zapewnia Jan Krynicki.

Zwraca jednak uwagę, że w tych postępowaniach badanie sytuacji podmiotowej wykonawców oraz ofert dokonywane są na jednym etapie, co jest czasochłonne i wydłuża czas do podpisania kontraktu.

— Pojawiły się też nowe okoliczności wpływające na czas trwania postępowań, np. nowe kryteria oceny ofert powiązane z warunkami udziału w postępowaniu, nowe przesłanki wykluczenia wykonawców — mówi Jan Krynicki, zapewniając, że GDDKiA zamierza wprowadzić nowe rozwiązania, które skrócą czas ich trwania.

Przedstawiciele firm budowlanych natomiast uważają, że przewlekłe postępowania są skutkiem licznych roszad personalnych w ostatnich latach w GDDKiA. © Ⓟ

375 Tyle dni trwał wybór wykonawcy na budowę tunelu pod Świną od czasu złożenia ofert…

342 …tyle dni wyłaniano wykonawcę odcinka S7 Widoma — Kraków…

334 …a tyle dni zajęło podpisanie umowy na odcinek S3 Kamienna Góra — granica państwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy